poniedziałek, 21 października 2013

Jak zacząć sprzedawać swoje zdjęcia na stocku?


© konradbak/Fotolia.com
Miliony kreatywnych plików w banku zdjęć Fotolia – zdjęć, grafik wektorowych oraz filmów w jakości HD – codziennie przyciągają uwagę tysięcy klientów, którzy w poszukiwaniu odpowiedniego zdjęcia coraz częściej sięgają po profesjonalnie przygotowane pliki. 
Jak zatem zacząć sprzedawać swoje prace w banku zdjęć i na nich zarabiać? Szczególnie, że fotografia stockowa jest dosyć specyficzna i różni się od tej tradycyjnej.
Aparat aparatowi nie równy
Dobry sprzęt to podstawa przy robieniu zdjęć stockowych. Jakość sprzedawanych zdjęć musi być najwyższa, a taką jakość jest w stanie zapewnić jedynie dobrej jakości sprzęt. I nie chodzi tu bynajmniej o producenta, ale o pewne cechy, którymi taki sprzęt musi się charakteryzować. – Matryca aparatu powinna mieć minimalnie format APS-C, nie należy się tu sugerować handlowymi zestawami body + obiektyw, ponieważ zazwyczaj nie spełnia on dzisiejszych standardów banków zdjęć. Planując budżet należy zatem zarezerwować w nim środki na aparat oraz przynajmniej jeden dobrej klasy, a więc niestety i drogi obiektyw. To inwestycja na przyszłość, pamiętajmy, że aparat średnio wymienia się co rok, dwa, a dobre obiektywy zostaną z tobą na dużo dłużej – radzi Tomasz Tulik. Odpowiednio skonfigurowany zestaw pozwoli nam uniknąć wielu rozczarowań. Niestety nie istnieje coś takiego jak obiektyw uniwersalny, w zależności od warunków, w których robimy zdjęcia, będziemy potrzebować różnych obiektywów: do zdjęć studyjnych czy takich robionych przy sztucznym oświetleniu. Jeszcze inne obiektywy będą potrzebne przy zdjęciach plenerowych, statycznych, np. w ruchu (stabilizacja) czy przy specyficznej perspektywie (szerokokątne, fish-eye). – Generalnie rzecz biorąc przy dobrych warunkach oświetleniowych wystarczą słabsze "szkła", nie jest konieczny zestaw filtrów czy dodatkowych akcesoriów. Przy słabym świetle, w trudnych warunkach oświetleniowych jasne ostre obiektywy na pewno bardzo pomogą, zmniejszą szumy wywołane koniecznością podbicia czułości sensora. Musimy jednak się liczyć z tym, że dobry zestaw obiektywów może kosztować dwu i trzykrotność wartości naszej lustrzanki dodaje Konrad Bąk. Ponadto, do zdjęć w plenerze bardzo przydatnym akcesorium będzie również blenda, która przy niewielkich nakładach finansowych pozwoli wykonać znacznie lepiej doświetlone zdjęcia. Do kompletu przyda się oczywiście również w miarę solidny statyw.
Obróbka – czy to już standard?

©T.Tulik/Fotolia.com
Kwestie techniczne z pewnością różnią fotografię tradycyjną od stockowej. Tu liczy się przede wszystkim zachowanie standardów: ostrości i jakości w kontekście szumów, specjalnego oświetlenia czy kadrowania. Na szczęście wciąż często zdarza mi się robić zdjęcie, które nie wymaga poważnej ingerencji programów graficznych i od razu wygląda bardzo dobrze. Wtedy robię tylko lekką korektę – mówi Konrad Bąk. Podstawowa znajomość programów graficznych jest bardzo przydatna w fotografii stockowej, chociażby ze względu na obróbkę kolorystyczną. Często sesja odbywa się w różnych warunkach pogodowych. Zdjęcia są wówczas zbyt mało doświetlone, występują różnice w kontrastach lub nieodzowna jest korekta w tle, aby nic nie odciągało uwagi od elementu pierwszego planu. W takich sytuacjach delikatna obróbka kolorystyczna jest wskazana. Natomiast przy łączeniu fotografii z grafiką, rzetelna znajomość programów typu Photoshop jest niezbędna. – Często obrabiam w ten właśnie sposób swoje prace, co sprawia, że stają się bardziej magiczne, niepowtarzalne. Charakter zdjęć też określa podejście do tematu – na pewno zwyczajne stockowe zdjęcia typu "lifestyle" będą lepiej wyglądały bez przesadnego postprocessingu. I pamiętajmy: zdjęcie po obróbce zawsze musi wyglądać lepiej niż przed – jeżeli mamy wątpliwości co do powyższego – lepiej wrócić do oryginału – podpowiada Konrad Bąk. W takich przypadkach format RAW, który otrzymujemy z aparatu to dopiero połowa drogi. Pamiętajmy jednak, że im lepsza wyjściowa jakość obrazu w RAW, tym dużo łatwiejszy będzie postprocessing. Każda minuta poświęcona na sesji na dopracowanie oświetlenia obiektu/modela to wiele czasu zaoszczędzonego na pracochłonnej obróbce. Warto przed wysłaniem zdjęć do serwisu wykonać „test miniaturki”. Jeśli podgląd zdjęcia wielkości znaczka pocztowego przyciąga uwagę, to już jest dobrze – radzi Tomasz Tulik. Ciekawym wskaźnikiem popularności oraz zaawansowania obróbki zdjęć stockowych może być baza TOP100 sprzedaży zdjęć w serwisie Fotolia. Jeżeli natomiast znajomość programów graficznych nie jest naszą najmocniejszą stroną warto wybrać się na kurs obróbki graficznej. – Zanim podejmiesz decyzję, za który kurs zapłacić, sprawdź dokładnie w internecie opinie na temat samego kursu, jak i osoby, która go prowadzi. Portfolio takiej osoby też na pewno wiele Ci powie. Warto rozejrzeć się za kursami online, które obecnie są już naprawdę na wysokim poziomie, a można uczyć się w dogodnym dla siebie czasie. Często takie indywidualne zajęcia proponują również uznani w świecie fotografii retuszerzy – dodaje Tomasz Tulik.
Znajdź swoją niszę
Robiąc zdjęcia stockowe powinniśmy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, co chcemy na danym zdjęciu przedstawić, o jaki rodzaj tematyki nam chodzi. Na pewno nie mogą to być zdjęcia przypadkowe, sesja musi być realizowana według wcześniej ustalonego planu. Od zawsze bardzo dobrym tematem fotografii stockowej są kobiety, ponieważ takie zdjęcia mogą ilustrować praktycznie każdą dziedzinę informacji, a klasyczne „beauty” od dawna zdobi wiele bilbordów reklamowych niezależnie od dziedziny czy tematyki. Warto też zastanowić się nad tym, jakich tematów mogą poszukiwać klienci serwisów stockowych, gdzie jeszcze można napotkać nisze, które działy są dość słabo reprezentowane pod kątem dobrej jakości treści graficznej w danym banku zdjęć – radzi Konrad Bąk. Według Tomasza Tulika nie ma podziału na tematy, które się sprzedają bądź nie sprzedają. Zdjęcia zdecydowanie za to można podzielić na ciekawe i nijakie, mimo, że jedne i drugie są dobre technicznie. Wszystkie działania fotografa powinny się skupić na tym, aby jego prace zaliczały się do tej pierwszej grupy niezależnie od tematyki. Liczy się przede wszystkim jakość i kreatywność, czyli to jak przygotowana została sesja, jest tak samo ważne jak sam proces fotografowania oraz obróbki. Dobór rekwizytów, modeli, scenografii, lokacji czy stylizacji. To wszystko składa się na efekt końcowy, który ma za zadanie wyróżnić daną pracę na tle tysięcy innych i zachęcić klientów do jej zakupu. Nie pozwalajmy sobie na psucie własnych pomysłów przez bylejakość – tłumaczy Tomasz Tulik. Pamiętajmy, że czasami warto przełożyć realizację sesji o tydzień czy dwa, jeśli to zagwarantuje jej lepsze przygotowanie. Każda sesja, mniej lub bardziej udana, to również nowe doświadczenia, nowe tricki i kreatywne pomysły. Ważne, aby nie bać się eksperymentów, pracować i rozmawiać z pozytywnymi ludźmi, analizować ich uwagi, korzystać z dobrej energii jaką generuje zgrany team.
Fotolia Instant
W odpowiedzi na nowe trendy łączące mobilność, smartfony oraz social media, Fotolia – wiodąca w Europie agencja microstockowa – wprowadziła na rynek nową kolekcję obrazów oraz aplikację stworzoną z myślą o zdjęciach robionych telefonem. Dzięki aplikacji Fotolia Instant, przeznaczonej dla telefonów iPhone 4 i nowszych, dostawcy banku zdjęć Fotolia mogą za pomocą telefonu przesyłać swoje zdjęcia bezpośrednio do banku zdjęć Fotolia. Dzięki nowym filtrom i prostej obsłudze, aplikacja pozwala użytkownikom na robienie lepszych, bardziej estetycznych ujęć bez utraty jakości obrazu i rozdzielczości. Zdjęcia przeznaczone do kolekcji Fotolia Instant muszą spełniać te same standardy jakości i estetyki, oraz wymogi prawne związane z własnością intelektualną, jak wszystkie inne obrazy sprzedawane w serwisie. Aplikacja Fotolia Instant w prosty sposób umożliwia użytkownikom przesyłanie cyfrowych zdjęć do serwisu bezpośrednio ze smartfonów, dzięki czemu cały proces jest szybki i efektywny.
Zacznij zarabiać na swoich zdjęciach
Codziennie fotografowie z całego świata wysyłają tysiące nowych obrazów do serwisu Fotolia. Każde wysłane zdjęcie zostaje ocenione pod kątem merytoryki, jakości oraz wymogów technicznych przez zespół profesjonalnych edytorów. Jeśli pomyślnie przejdzie weryfikację jest wystawiane w banku zdjęć Fotolia, a autor zaczyna na nim zarabiać. Fotografowie, których zdjęcia zostaną licencjonowane przez serwis, otrzymują prowizję od każdego sprzedanego obrazu. Ten model biznesowy dostarcza korzystnych rozwiązań zarówno dla fotografów, jak i kupujących. Chroniąc prawa autorskie oraz generując prowizję dla artystów, bank zdjęć Fotolia oferuje wysokiej jakości obrazy w cenach przystępnych dla każdego kupującego. Wszelkie informacje związane z wymogami dotyczącymi wysyłania zdjęć dostępne są na stronie internetowej:


Wymagane kryteria zdjęć przesłanych do Fotolia: 
  • Zdjęcia muszą być zapisane w formacie JPEG
  • Rozdzielczość zdjęć nie może być niższa niż 2400 x 1600 pikseli (4MP)
  • Zdjęcia powinny mieć zachowane normalne proporcje
  • Plik powinien mieć rozmiar mniejszy niż 30 MB
  • Pliki nie powinny mieć zmienianej wielkości (należy wysyłać pliki w ich oryginalnej rozdzielczości)
  • Wysyłający musi być autorem zdjęcia
  • Wysyłający musi posiadać ważną umowę z modelem (zgodę na rozpowszechnianie wizerunku) dla każdej osoby przedstawionej w plikach
  • Nie można wysyłać zdjęć zawierających logotypy lub chronione znaki towarowe
  • Nie można wysyłać zdjęć zawierających budynki, dobra lub miejsca chronione prawem własności intelektualnej 
 

1 komentarz:

  1. Świetny, przydatny post. Kiedyś chciałem sprzedawać swoje zdjęcia na stocku ale jakoś tak mi nie wyszło. Duża jakość jest potrzebna na większości a ja nie mam super pro aparatu. Ale chyba w końcu się zdecyduję. I tak robię sporo zdjeć.

    OdpowiedzUsuń