środa, 4 kwietnia 2012

Logo Elbląga, czyli ślimak za 150.000 zł.

logo Elbląga (źródło)



Najnowsze logo Elbląga nie przypadło do gustu mieszkańcom i Internautom. Kojarzy im się "ze ślimakiem, psią kupą, uciekającą wodą z muszli klozetowej po naciśnięciu spłuczki czy też z okiem cyklonu wywiewającym młodych ludzi z miasta w poszukiwaniu pracy..." (źródło) Mnie się kojarzy z logiem olkuskiej Emalii:


  

5 komentarzy:

  1. Nie miałabym chyba odwagi tyle sobie zaśpiewać za taki projekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne odczucia :)

      Usuń
    2. Niewykluczone zresztą, że grafik wcale tyle nie zażądał, tylko w konkursie przeznaczono taką kwotę do wydania. Bogate miasto ;)

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że na takie projekty promocyjne musi być rozpisany konkurs. Ostatnio powszechną praktyką jest to, że z nadesłanych prac komisja wybiera kilka projektów, które następnie trafiają na stronę internetową i tam już głosują Internauci-Mieszkańcy. Powinno się wybierać projekt "najładniejszy". Ludzie różne gusta mają, więc jest to niebezpieczne... Jeśli Urząd Miasta samodzielnie rozstrzyga, to - niestety - wygrywa ten, który jest najbardziej "korzystny finansowo". Nie wiem jak tutaj wyglądała sytuacja - po komentarzach mieszkańców Elbląga można wnioskować, że to nie oni wybierali :) 150 000 jest na tyle dużą kwotą, że trudno mi uwierzyć w to, że ktoś proponował jeszcze więcej. Więc może faktycznie - urzędnicy założyli, że dobre logo musi kosztować i rozpisali konkurs z taką a nie inną kwotą ;) Ehhhh, a podobno w Polsce to na nic nie ma pieniędzy!

      Usuń
    4. Jak widać, są. Tylko nie na to, na co są potrzebne.

      Usuń