poniedziałek, 26 marca 2012

Uniknij "spaceru wstydu" w tym sezonie

© dpaint - Fotolia.com

Reklama domów towarowych Harvey Nichols z grudnia 2011 roku wywołała wiele kontrowersji. Brytyjczycy twierdzili, że obraża ona kobiety, które decydują się na seks na jedną noc. Spacer wstydu został zinterpretowany jako powrót prostytutki do domu. Zaprezentowano osiem kobiet w kusych, imprezowych sukienkach, które wracają do własnych mieszkań po ciężkiej nocy. Są zmęczone, jeszcze pijane, zawstydzone oceniającym je wzrokiem przechodniów, którzy prawdopodobnie o tak wczesnej porze udają się do pracy. 





Ósma kobieta jako jedyna idzie z podniesioną głową - jest klientką reklamowanego sklepu. Kobieta jest elegancka, dobrze ubrana i uśmiechnięta. Całości przekazu towarzyszy piosenka Cata Stevensa "Morning Has Broken" oraz podsumowujące hasło reklamowe: "Unikaj spaceru wstydu w tym sezonie". Wniesiono wiele skarg do urzędu standardów reklamy (Advertising Standards Authority), twierdząc, że reklama jest "obraźliwa i seksistowska". Owszem, 7 kobiet ubranych jest odrobinę kiczowato/tandetnie, ale również może to wynikać z ich sytuacji materialnej. Nie każdą Brytyjkę stać na to, by ubierać się w prestiżowym domu towarowym. Idąc tym tropem "jednorazowy wyskok" zamożnej damy jest powodem do dumy (w każdej sytuacji wygląda dobrze), zaś dla przedstawicielki klasy niższej - wstydem. Pojawiła się również skarga o propagowanie przemocy seksualnej względem kobiet - jedna z nich miała potargane rajstopy, co mogłoby sugerować gwałt. Ostatecznie jednak urzędnicy, kierując się opiniami Internautów, dopuścili reklamę do obiegu - uznali, że film "nie poniża kobiet". Zdaniem rzecznika domu Harvey Nichols spot miał "w sposób żartobliwy pokazać, że po przebudzeniu u kogoś nieznajomego i wracając do domu w stroju mało odpowiednim dla godzin porannego szczytu, kobiety nie mają żadnego powodu, aby się wstydzić. Że to społeczeństwo ma tendencję do osądzania."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz