środa, 18 stycznia 2012

Zagadka Geniuszu

© olly - Fotolia.com

Od dawna naukowcy zastanawiają się nad fenomenem geniuszu. Czy wysoki poziom inteligencji jest wrodzony i dziedziczony przez kolejne pokolenia? Czy można się go nauczyć? Czy da się "podrasować" dziecięce IQ w łonie matki za sprawą specjalnego pasa? Czy nasienie utalentowanego człowieka - umysłu ponadprzeciętnego (w tym wypadku pobrane z kalifornijskiego banku nasienia, znanego powszechnie jako bank nasienia geniuszy, bądź noblistów), zagwarantuje pojawienie się na świecie kolejnego wielkiego umysłu? Na te i wiele innych pytań stara się odpowiedzieć dokument "Zagadka Geniuszu".


Poznajemy w nim bardzo zdolnego siedmioletniego chłopca - Justina Chapmana. Malec, gdy miał dwa i pół roku czytał na głos. Samotnie wychowująca go matka zapisała go do ośrodka (utworzonego 22 lata temu przez Lindę Silverman), zajmującego się wybitnie uzdolnionymi dziećmi. Chłopca poddano testom - okazało się, że jego wskaźnik inteligencji to 160. (W wieku 7 lat wzrósł do 298!) Jako trzylatek Justin został szachistą i multiinstrumentalistą, następnie z pomocą mamy przerobił program szkoły i wstąpił do college'u. W wieku 6 lat Justin został przyjęty na Uniwersytet Rochester w stanie Nowy Jork. Chłopiec stał się jednym z najmłodszych studentów na świecie. Jako 7-latek uczył się 12 języków obcych (w tym łaciny i greki)...







Jednak, jak pokazuje historia w tym dokumencie zawarta, nie można mieć wszystkiego. Justin jest świetnym naukowcem, jednak ma problemy z wysławianiem się, z konstruowaniem zdań i udzielaniem szybkich odpowiedzi na pytania. Pisanie nie sprawia mu żadnych trudności, zatem - jak zostało to powiedziane w filmie - przeprowadzane z nim wywiady  polegały najpierw na napisaniu przez chłopca odpowiedzi na komputerze i późniejszym odczytaniu tekstu.

1 komentarz:

  1. Brak umiejętności konwersji słownej w wypowiedziach lub odpowiedziach publicznych, może świadczyć o pewnym schorzeniu dzięki któremu zyskujemy skupienie na innych rzeczach. Mam teraz 30 lat z prawie wszystkimi atrybutami, co chłopiec w materiale filmowym numer 1. Oczywiście po za zapleczem o które postarała się zadbać mama chłopca. W moim środowisku patologicznym w którym się wychowywałem, po prostu tego zabrakło. Nie potrafię powiedzieć czego nie umiem. nigdy też nie badałem ilorazu swojej inteligencji ale wszystko gdy w nadarzającej sytuacji muszę potrafić umieć, to wiedzę ową przyswajam samemu, bez interwencji i pomocy osób drugich. Wiedzę ową czerpie ze źródła internetu gdzie jako ciekawostkę podam okoliczność taką jak moja pierwsza styczność z komputerem, która trwa od niespełna dwóch lat. Dopiero dwóch lat. Od chwili włączenia komputera bez wcześniejszej nauki i zdobytej wiedzy, sprzęt używałem jak powszedni instrument użyteczności codziennej. Tak mnie to zafascynowało że po za nabytą umiejętnością w której bez trudu z elementów i podzespołów sprzętowych potrafię samemu zbudować i złożyć komputer, to na dodatek potrafię już sprawnie manipulować systemem operacyjnym Windows 7 i 8.
    Tutaj skromny dowód moich umiejętności w postaci oceny wydajności systemu Windows 8 który jest w górnych granicach 9.9 i jednocześnie przedstawia wynik którego faktem autentycznym w realiach nie posiada NIKT NA ŚWIECIE.
    [IMG]http://i44.tinypic.com/29zvoxw.png[/IMG]
    Gdyby obraz się nie wyświetlał, można go zobaczyć pod tym linkiem:
    http://i44.tinypic.com/29zvoxw.png
    Po mimo zakrojonych na szeroką skale moich umiejętności to mam jeden problem. Problem taki jak publiczna konwersacja, publiczne odpowiedzi i publiczne formułowanie zdań.

    OdpowiedzUsuń