wtorek, 31 stycznia 2012

Słowo roku 2011

W plebiscycie zorganizowanym przez Instytut Języka Polskiego UW "słowem roku" 2011 została prezydencja, drugie miejsce zajął kryzys, a trzecie ex aequo katastrofa i krzyż. Kapituła złożona z profesorów Jerzego Bralczyka, Andrzeja Markowskiego oraz Walerego Pisarka wytypowała "zwycięzców" na podstawie własnej intuicji, kierując się propozycjami internautów i codziennymi zestawieniami "słów dnia" (IJP UW przez rok przygotowywał słowa dnia, które pojawiały się najczęściej w wydaniach polskich dzienników). Wybór nie był prosty - trzeba było wytypować jedno najpopularniejsze słowo z ponad 2 tysięcy propozycji.

Na stronie Instytutu Języka Polskiego UW można przeczytać wypowiedzi jurorów konkursu:


 PREZYDENCJA


Walery Pisarek: „Za wyborem tego wyrazu jako słowa roku przemawiał sam jego desygnat. Sześciomiesięczne przewodniczenie Unii Europejskiej mile głaskało dumę narodową nawet tych spośród nas, którzy w pełni uświadamiali sobie, że to zwykła formalność. Graficzny znak naszego przewodnictwa (ależ wiem, że to się nazywa logo!) z biało-czerwoną strzałką na czele wielobarwnej gromadki (!) trafnie oddawał te nastroje. I do tego jeszcze całkiem dobrze się spisaliśmy. A taka okazja powtórzyć się może dopiero za 14 lat! Prezydencja – czy to pisana przez wielkie P, czy przez małe – brzmi dumnie.

Jeszczem nie skończył tego zdania, słyszę chichot. To PREZYDENCJA – słowo roku – zaśmiewa się do rozpuku. – Co ci jest? – spoglądam na nie pytająco. – Bo mi się przypomniało, że rok temu skłonny byłeś twierdzić, że jak macie PRZEWODNICTWO, to wam PREZYDENCJA niepotrzebna.”
 
Jerzy Bralczyk: „Wyraz prezydencja jest z jednej strony poważny, uroczysty i godny, z wyraźną łacińską przeszłością, z drugiej strony nowy, budzący kontrowersje: czy potrzebny? czy nie wystarczyłoby przewodniczenie? Powiązany w ubiegłym roku z Polską i z Unią, mógł nam dodawać dumy, wzbudzać obawy i wywoływać polityczne ataki. Polska prezydencja to frazeologizm dziennikarsko użyteczny. I w mediach, i w myśleniu o Europie - był to wyraz niezbędny.” 

KRYZYS, KATASTROFA i KRZYŻ

Jerzy Bralczyk: „Wyraz kryzys służył i służy często za zaklęcie, niby tłumaczące wiele niepożądanych zjawisk, także mające wywoływać emocjonalne reakcje. W istocie wytarł się, zaczął być powtarzany także w kontekstach mniej poważnych, często ironicznie. Chyba mało dziś przypomina Wielki Kryzys. Niektórzy widzą w nim uniwersalny medialny straszak, coś jak globalne ocieplenie, ale u niektórych powoduje realne obawy. Kryzys zwykle nadchodzi, na razie raczej nie tyle jeszcze go przeżywamy, ile nań czekamy, jak na koniec świata zapowiedziany przez Majów.”

Walery Pisarek: „Wyraz kryzys służył i służy często za zaklęcie, niby tłumaczące wiele niepożądanych zjawisk, także mające wywoływać emocjonalne reakcje. W istocie wytarł się, zaczął być powtarzany także w kontekstach mniej poważnych, często ironicznie. Chyba mało dziś przypomina Wielki Kryzys. Niektórzy widzą w nim uniwersalny medialny straszak, coś jak globalne ocieplenie, ale u niektórych powoduje realne obawy. Kryzys zwykle nadchodzi, na razie raczej nie tyle jeszcze go przeżywamy, ile nań czekamy, jak na koniec świata zapowiedziany przez Majów.”

WYRÓŻNIONE
Pozostałe słowa (a także wyrażenia), które kapituła postanowiła wyróżnić, to: JAK ŻYĆ?, KIBOL, W BUDOWIE oraz WYBORY.


Global Language Monitor przygotowuje podobne zestawienie w oparciu o analizę angielskich tekstów internetowych i drukowanych [GLM employs its NarrativeTracker technologies for global Internet and social media analysis. NarrativeTracker is based on global discourse, providing a real-time, accurate picture about any topic, at any point in time. NarrativeTracker analyzes the Internet, blogosphere, the top 75,000 print and electronic global media, as well as new social media sources.]. Z przeprowadzonych w zeszłym roku badań wynika, że lista najpopularniejszych słów w 2011 roku wygląda następująco:

1. Occupy – ‘Occupy’ has risen to pre-eminence through Occupy Movement, the occupation of Iraq, and the so-called ‘Occupied Territories’.   (Also named by NPR and Time.)

2. Deficit – Growing and possibly intractable problem for the economies of the developed world.

3. Fracking – Hydraulic fracturing is a controversial method for extracting fossil fuels from hitherto unreachable deposits.

4. Drone – The ever increasing number of remotely piloted aircraft used for reconnaissance and attack purposes.

5. Non-veg – A meal served with meat, originally from India, now catching on worldwide.

6. Kummerspeck – From the German seeing wider acceptance in the English, excess weight gained from emotional overeating (grief bacon).



Szczerze mówiąc - ja, jako osoba rzadko oglądająca telewizję, nie wychwyciłam jakoś szczególnie popularności prezydencji. Być może omijałam tego typu newsy podświadomie, bo polityka nigdy nie była w kręgu moich zainteresowań. Jednak, faktycznie - kryzys pojawiał się często. Według mnie (chociaż swoją opinię mogę oprzeć jedynie na tekstach internetowych) bezprecedensowe triumfy święcił krzyż i katastrofa. Pamiętam, że na każdym portalu, na każdej stronie coś musiało się znaleźć o "obrońcach krzyża", demonstracjach pod krzyżem, przeniesieniu krzyża, przyniesieniu własnych krzyży - wszystko, rzecz jasna, na kanwie smoleńskiej katastrofy...

2 komentarze:

  1. Interesujące. Również nie stawiałabym na "prezydencję". Raczej "kryzys". A z memów: Gotye ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ale usprawiedliwieniem jest pewnie to, że profesorowie wybierali m.in. kierując się "własnym wyczuciem". Pewnie też te "prasowe" słowa dnia przeważyły. Gotye? Siet, ależ jestem memozacofana - myślałam, że to hit tego roku ;)

      Usuń