czwartek, 15 września 2011

PSL z "erotycznym" podtekstem

źródło

Mam wrażenie, że obserwuję konkurs na najdziwniejszą partyjną autopromocję. We wczoraj przeze mnie zobaczonym w tv spocie Polskie Stronnictwo Ludowe  przekonuje nas, że "Pozory mylą". Dwoje młodych ludzi, wiejski krajobraz, żuczki, motylki i chabry. Jurny chłop, odziany we flanelową koszulę, rzecze do swej lubej, która plecie wianek: "Chodźmy szybko za stodołę". I biegną - po drodze zrzucają z siebie część garderoby. Następnie słychać jęki i dyszenie na tle błękitu nieba. Milutko. 


Za stodołą, (że niby ku naszemu zdziwieniu) nie uprawiają seksu, a oddają się grze w tenisa. Koniec zwieńczony jest hasłem "Nie wszystko jest takie, jak myślisz. Spójrz na nas z innej strony!", PSL „Człowiek jest najważniejszy". 


- Ten spot pokazuje jedno: pozory mylą. Najpierw widzimy pewną sytuację i mamy pewne skojarzenia, ale w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Zupełnie inaczej jest także z PSL, partią spokoju, rozwoju, umiaru, rozsądku i odpowiedzialności - twierdzi rzecznik sztabu wyborczego ludowców Krzysztof Kosiński. Celem klipu jest łamanie pewnych głęboko zakorzenionych i utrwalonych stereotypów na temat PSL, bo pozory mylą - mówi dalej. 

Na stronie polska.newsweek.pl czytamy ponadto: "Rzecznik sztabu chwalił się również popularnością piosenki wyborczej Stronnictwa, która na YouTube przekroczyła 100 tys. wyświetleń. - Ostatnio dowiedzieliśmy się, że przy tym utworze bawią się także turyści w Egipcie, co było dla nas wielkim zaskoczeniem i niespodzianką, ale jak widać rytm tej piosenki, skoczność potrafi zachwycić także za granicą - mówił Kosiński." 






Przedstawiono nam kolejny prostacki spot... Polskie Stronnictwo Ludowe kreuje się na partię bardzo "ludową", żeby nie powiedzieć partię "prosto z pola". Nawet podtekst erotyczny nie jest tym subtelnym niuansem, a sprośnością w czystej postaci. Przypomina mi się tekst (już nawet nie wiem gdzie zasłyszany) - "chodź na sianko, będzie bzykanko" - wiem, co się robiło dawniej w stodole, ale za stodołą?

Ideę rozumiem - przedstawmy się jako partia wiejska i - w humorystyczny sposób - zaprzeczmy temu stwierdzeniu. Para gra w tenisa - nie uprawia seksu - HA, HA, HA. Ale się uśmiałam! Do rozpuku. 

Spot PSL jest próbą zyskania młodego elektoratu. "Kokietuje" igraszkami damsko-męskimi, by w finale przekonać nas, że "porno odgłosy" nie są "miłosnym stękaniem".

2 komentarze:

  1. Może i ten spot jest buraczany, ale jakoś bardziej mi przypadł do gustu niż ten ze śledziem. Może dlatego, że lubię świntuszyć? I lubię wieś, i grę za stodołą, co prawda nie w tenisa, a w badmintona. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy spot od śledzia jest lepszy :) A ja też świntuszyć lubię, ale w zupełnie inny sposób :)

    OdpowiedzUsuń