czwartek, 22 września 2011

Moje wielkie cygańskie wesele

© konradbak - Fotolia.com


Kultura Romów jest ściśle związana z wewnątrzgrupowym przestrzeganiem pewnych zasad, tradycji i obyczajów. Romanipen reguluje wszelkie stosunki wewnątrz cygańskiej społeczności - jest kodeksem, który określa romskie zachowania i obowiązki. Romanipen jest prawem, do przestrzegania którego zobowiązany jest każdy Rom i Romka.




Szacunek do osób starszych (phuripen), grupowa lojalność, prawdomówność (čačipen), gościnność (pativalo), posługiwanie się językiem romani - są zasadami, którymi każdy Rom powinien się kierować i stanowią podstawę dla romskiej tożsamości (opartej nie na wspólnocie terytorialnej i historii, a na więzach wewnątrz grupy i tradycji). Nadrzędną regułą jest pilnowanie swej dobrej reputacji, tj. unikanie sytuacji, które mogłyby doprowadzić do mageripen, tj. skalania. Kobieta musi pozostać dziewicą aż do dnia ślubu - nie może sobie pozwolić na "samotne" wyjścia z chłopakiem - zawsze w pobliżu musi znajdować się mama, koleżanka lub ktoś z rodziny, pełniący funkcję przyzwoitki. Mageripen ma dwa poziomy - wielkie baro megaripena i małe tykne mageripena. Do tego pierwszego - wielkiego skalania zaliczane są przewinienia wymierzone przeciwko społeczności cygańskiej (np. donosicielstwo lub zabicie Cygana) oraz tzw. skalania kobiece. 


"Niższy status kobiety wśród Romów wynika z tego, że przez większość czasu jest skalana. Dotyczą jej bowiem skalania porodowe, spódnicowe, trzewikowe oraz kobiece skalanie, związane z okresem. Kobieta w czasie, gdy jest skalana nie może przygotowywać posiłków, powinna dbać o to, by swą spódnicą lub butami nie dotknąć męża, między innymi powinna też oddzielnie prać spodnie, a oddzielnie spódnice. Ostatnia spódnicowa reguła, bywa również bronią w rękach kobiet. W przypadku gdy kobieca cześć w jakikolwiek sposób zostanie naruszona, mężczyznę można skalać spódnicą, a wtedy pozostali będą się musieli od niego odsunąć." (==> źródło

źródło
Dziewczynki zaręczają się (mniej więcej) w wieku 15-17 lat, a praktycznie do 20 roku życia większość jest "szczęśliwymi" mężatkami. Niewiele dziewcząt potrafi pisać i czytać. Edukację kończą w wieku 14 lat. Wtedy to przejmują wszystkie obowiązki domowe. Zajmują się młodszym rodzeństwem, szykują posiłki, piorą, zmywają i są odpowiedzialne za ogólną aparycję rodzinnej przyczepy. Jako społeczność koczowników Romowie rozbijają swe przyczepowe obozowiska w miejscach, do których nie mają prawa własności. Rodzi to wiele problemów i konfliktów z gadziami (obcymi, nie-Romami). Ich życie skoncentrowane jest wokół rodziny - najważniejszej komórki społecznej. Więzi rodzinne są zacieśniane przy każdej możliwej okazji - jednoczenie się jest widoczne zwłaszcza podczas narodzin nowego członka społeczności (chrztu), ślubów czy pogrzebów. Powszechne święta religijne nie są tak uroczyście obchodzone.

sukienka księżniczki

sukienka księżniczki - wersja nocna

Małżeństwa są bardzo często aranżowane, aby utworzyć/umocnić więzy między rodzinami czy grupami. Dziewczynki - od czasu przystąpienia do pierwszej komunii - rozmyślają o swoim ślubie. Planują wszystko w najdrobniejszym szczególe. Każda chce mieć jak najbardziej "oryginalną" suknię. Oryginalność stała się tutaj synonimem kiczu - każda Cyganka chce wyglądać niczym Kopciuszek, przez jeden dzień w życiu chce czuć się jak księżniczka. Królują róże, tiule, podświetlane gorsety, kilkunastometrowe welony, kryształki, cekiny, korony,  diademy, pierścienie. Przedsmakiem ślubu jest dla dziewczynki komunia św. - wtedy to po raz pierwszy dziecko zakłada sukienkę cięższą od siebie. Dziewczynka wygląda niczym 50-kilogramowa beza - wcześniej matka i ciotki zabierają ją na opalanie natryskowe, później robią makijaż, "montują" weselną (tj. nastroszoną i niezliczenie wielo-loczkową) fryzurę (oczywiście z kryształową koroną) i malują paznokcie. Tak wystrojona 8-latka przybywa do kościoła, gdzie już czekają dzieci "nie-Romów" w szatach liturgicznych... Kontrast jest ogromny, toteż pojawienie się małej księżniczki wzbudza zainteresowanie.

źródło
 "My Big Fat Gypsy Wedding" przedstawia przygotowania do najpiękniejszego dnia w życiu każdej Cyganki. Najważniejszym elementem jest suknia ślubna - w tym pomaga Thelma Madine, która od 15 lat szyje suknie ślubne dla Cyganek z Liverpoolu, Manchesteru i okolicznych miast.  

Po weselu (przypominającym dyskotekę) dziewczyna zostaje przekazana w ręce męża i przeprowadza się do jego przyczepy. Odtąd będzie pytała go o zgodę we wszystkich sferach życia, będzie jego gosposią i matką jego dzieci. Kobietom nie wolno pracować - ich zadaniem jest całkowite poświęcenie się rodzinie. Mają stać na straży domowego ogniska, dbać o czystość przyczepy i wychowywać dzieci. Jedynym obowiązkiem mężczyzny jest praca.

Po ślubie na kobietę czeka szara rzeczywistość. Czar jednej nocy szybko pryska i zostaje sam na sam z mężczyzną, któremu winna być posłuszna. 


18 komentarzy:

  1. Na takim to bym porobił drinków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie :) Widząc ich suknie można wywnioskować, że i drinki dla nich musiałyby być duże, różnokształtne, kolorowe, płonące i podświetlane z trzech stron ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie, kiedy zrozumiecie ze Ci cyganie o ktorych tutaj to nie romowie, co za rarmazony! nie kazdy cygan jest romem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HA!!! Każdy ma takich cyganów na jakich sobie zasłuży !

      Usuń
    2. Hem, nie wiem co powiedzieć...

      Usuń
  4. "Moje wielkie cygańskie wesele" -> "Portret Romów i trawelersów we współczesnej Wielkiej Brytanii. “Moje wielkie cygańskie wesele” to niecodzienna okazja, aby od kulis poznać życie tej często błędnie postrzeganej mniejszości narodowej."

    http://www.tlcpolska.pl/programy/moje-wielkie-cyganskie-wesele

    OdpowiedzUsuń
  5. "Choć żyją wśród nas, często są spychani na margines. To społeczność pełna kontrastów, w której religijne i kulturowe tradycje wplatają się elementy współczesnych trendów mody i ekstrawagancja charakteryzująca celebrytów.

    Przyjrzymy się, jak przebiegają romskie święta i uroczystości, od pierwszych komunii po ogromne wesela. Ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu, często nastoletnich dziewcząt. To spektakularne widowisko, podczas którego panna młoda musi wystąpić w wielkiej, wyszukanej sukni.

    Zapraszamy na spotkanie ze społecznością, która żyje w świecie pełnym uprzedzeń."

    http://www.tlcpolska.pl/programy/moje-wielkie-cyganskie-wesele

    OdpowiedzUsuń
  6. Jasne, nie każdy cugan jest romem. W UK koczownicy to nie tylko Romowie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak nie Romowie?
    - info ze strony newsweek.pl:
    (...) „Moje wielkie cygańskie wesele” pokazuje organizowane z bizantyjskim rozmachem przygotowania do romskich ślubów, szycie ważących 170 kg sukien oraz zmiany, jakie dokonują się w nastoletnich dziewczynach, gdy po ślubie przeistaczają się w gospodynie domowe. Na Wyspach (od 8 września można go też oglądać w Polsce na kanale TLC) wywołał niezwykłe kontrowersje. Głównie dlatego, że jego bohaterowie zaczęli wzbudzać nienawiść w ksenofobach. Tabloidy publikowały historie bohatera jednego z odcinków, którego po emisji programu pobito tak dotkliwie, że ledwo uszedł z życiem. (...) Internauci oburzali się, że „brudasom i złodziejom” poświęca się tyle miejsca w telewizji, a irlandzcy Romowie wysyłali do brytyjskiej telewizji protesty, bo z powodu programu ich dzieci są wyszydzane w szkołach. Choć trudno oszacować, ile osób oglądających cygańskie wesela umacnia tylko uprzedzenia, to dzięki programowi w poważnych brytyjskich gazetach (m.in. w „Guardianie” czy „Independencie”) zaroiło się od debat o życiu Romów – od kwestii dyskryminacji po etykę rytualnych porwań.

    http://stylzycia.newsweek.pl/moje-wielkie-cyganskie-wesele-,82470,1,1.html

    Moze najpierw doczytacie zanim coś skrytykujecie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooooo. Widzę, że dyskusja rozgorzała :) Świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. "nie kazdy cygan jest romem!"

    Raczej nie każdy Rom jest Cyganem - to "Rom" jest określeniem węższym.

    Zresztą można to w łatwy sposob uściślić:

    (wystarczy trochę poszukać w necie... - http://www.integracja-suwalki.ngo.org.pl/skladniki/download/romowie.pdf )

    CYGANIE CZY ROMOWIE?

    W ciągu ostatnich kilkunastu lat coraz popularniejszym terminem staje się słowo „Romowie” - określenie własne Cyganów (Rom . l.p., Roma . l.m.). Tendencja ta ma dwojakie przyczyny: z jednej strony jest to wynik szerzącej się „politycznej poprawności”, z drugiej - wynik nacisków na opinię publiczną przedstawicieli tworzącej się obecnie inteligencji cygańskiej, dla których określenie
    „Cygan” ma wydźwięk pejoratywny . W języku polskim sowo „cyganić” znaczy po prostu „oszukiwać”. Za wybitnym polskim cyganologiem Lechem Mrozem można by uznać, że pejoratywny wydźwięk określeń „Polak” czy „Żyd” w różnych krajach nie jest wystarczającym powodem, by miejscowa Polonia czy Żydzi mieli zmieniać nazwę na inną. Lech Mróz uważa również, że nie wszyscy ludzie określani nazwą „Cyganie”, i sami jej używający, uważają siebie za Roma - znaczna część Cyganów Europy Zachodniej nazywa siebie Sinti (w Niemczech), Manuśa (we Francji), czy Cale (w Hiszpanii), więc „Rom” jest określeniem węższym niż „Cygan”. Opinia ta budzi kontrowersje i nie zgadza się z nią wielu romskich liderów. Wydaje się, że należy uszanować wolę tych, którzy określeniem „Cygan” czują się obrażeni i nazywać ich „Romowie”.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tiaa, kradną, oszukują, a potem zmieniają nazwę, bo Cygan się źle kojarzy...

      Usuń
  10. Myślę, że "poprawność polityczna" może być kluczem. Z drugiej strony, do czego nawiązuje tytuł? Gdzie jest poprawność polityczna, skoro tytuł ma nas naprowadzić na komedię z Grekami w roli głównej? "Moje wielkie greckie wesele" stawiało Greków (za pośrednictwem rodziny Portokalos mieszkającej w USA) w niekorzystnym świetle. Wszystko było z przymrużeniem oka. Pamiętacie jak wygląda dom rodzinny Touli? Mamy do czynienia z bardzo podobnym zabiegiem w tym dokumencie.

    O ile "My Big Fat Greek Wedding" przedstawiał stereotypy na temat Greków, o tyle seria "Big Fat Gypsy Weddings" przedstawia społeczność koczowników przez pryzmat jednego (w ich mniemaniu najważniejszego) dnia w życiu kobiety. Stereotypów na temat Cyganów jest mnóstwo - tutaj "uczłowieczamy" ich za sprawą małych radości i wielkich problemów. Mamy zobrazowaną ich kulturę - kulturę zupełnie odmienną od naszej. Pełną, z naszej perspektywy, zgrzytów i niedorzeczności. Dla nich wszystko jest "naturalne" i "oczywiste". Nie widzą kontrastu miedzy mieszkaniem w przyczepie i wydaniem majątku na oprawę weselną i sukienkę. "Chwytanie" jest dla nich "naturalną" formą zalotów. Ubiór nastolatek jest "przyzwoity", itd.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe za co kupują te sukienki, przyczepy i inne cyganskie gadżety skoro nikt tam nie pracuje?

    OdpowiedzUsuń
  12. No właśnie - z czego oni się utrzymują? Skoro stać ich na takie ekstrawagancje...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia. Wiem jedynie, że kobiety nie pracują. W tym dokumencie jest pokazane, że dom, tj. przyczepa - to dla nich świętość. One całe dnie pucują szafki i szafeczki - sprzątają nawet wtedy, gdy nie ma co sprzątać!!! Praca należy do mężczyzny - on jest żywicielem rodziny. W żadnym momencie filmu nie było jednak powiedziane czym się ci wszyscy mężczyźni zajmują... Podejrzane...

      Usuń
  13. Gipses or cigani, you can call them whatever you want, it doesn't change the fact that they are really annoying. I live in Poland, in one of the biggest polish cities and what can I say ? they don't work, they do nothing apart from standing or lying on the street ( always with little babies ) and asking people for money. Why? Oh, why they don't want to assimilate ? because they are lazy and clever! they want to take the gouverment's money. They want money from social work, they want social flats, they want house equipment, clothing, food from social work... As a consequnece, they are used to the situation when they get pretty everything for doing nothing!!! How about regular polish people, who are educated, who work, who send their children to schools, to universities in order to gain knowledge? Gipsies children don't go to school, they can't write or read, but they can drink and smoke from the very beginning. They get married in the age of 14 and have children just immediately after the wedding. I can't understand that. They pay for nothing, they get everything for free, moreover they steal and often provoke conflicts. They are not easy to live with. I can assure you.

    OdpowiedzUsuń