czwartek, 15 września 2011

Dlaczego PJN jest przeciwny posyłaniu sześciolatków do szkół?


 Zbyt wysoki pisuar symbolizuje nieprzystosowanie szkół na powitanie w swych progach 6-latków.   

4 komentarze:

  1. Zawsze jest to jakiś argument. Ja w każdym razie jestem szczęśliwa, że mam już okres edukacji szkolnej moich dzieci za sobą. Każdy rząd chce się zaznaczyć jakąś rewolucją w szkolnictwie, ja przeżyłam wdrożenie gimnazjów, co uważam za najwiekszą krzywdę jaką wyrządzono młodym ludziom i życzę ministrowi Handtke żeby się za swoją reformę smażył w piekle.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiadomość z ostatniej chwili = pani Hall wycofuje się z realizacji swej reformy w pełnym wymiarze. No cóż, to są właśnie nasi ministrowie, a Kaczyński już skwapliwie powtarza "a nie mówiliśmy"? To jest dokładnie to o czym mówiłam, każda ekipa musi zawsze coś spaprać, szkoda, że eksperymentują na żywym organiźmie, i to nie na swoim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wdrożenie gimnazjów również przeżyłam na własnej skórze. Myślę, że była to podobna głupota jak obecna próba skrócenia dzieciom dzieciństwa. Gimnazja sprawiły, że dzieci czuły się zbyt dorosłe jak na swój wiek. (...)"życzę ministrowi Handtke żeby się za swoją reformę smażył w piekle" - podpisuję się pod tym rękami i nogami :)

    A spot z pisuarem - albo można potraktować w formie "żartu":
    > Dlaczego PJN jest przeciwny posyłaniu sześciolatków do szkół?
    > Bo pisuary są za wysoko.

    Albo spojrzeć na niego metaforycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja spojrzałam metaforycznie. W końcu, chłopcy od biedy moga się wysikać tak jak dziewczynki,na siedząco. :) Ale w sumie, to i taki żartobliwy spot jest zarazem. :)
    Zgadzam się, że obowiązek szkolny od 6 lat, to sama głupota i ta sama chęc zapisania się w historii naszego, pożal sie Boże szkolnictwa, co pomysł Handtkego. Taki sam gwałt, ministra, na żywym organizmie ucznia.

    OdpowiedzUsuń