wtorek, 13 września 2011

Czy zjadłbyś teraz coś ze śmietnika? - "Dive!"

© TheFinalMiracle - Fotolia.com
 
Co 3,6 sekundy na świecie ktoś umiera z głodu.

Około 815 milionów ludzi w świecie cierpi głód i niedożywienie.

1/12 ludzi na świecie choruje z niedożywienia, w tym 160 milionów
dzieci poniżej piątego roku życia (FAO).


Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), 1/3 ludności świata
jest dobrze odżywiona, 1/3 jest niedożywiona, a 1/3 głoduje.


Aby pokryć niezaspokojone potrzeby świata w zakresie higieny i
żywności, wystarczy 13 miliardów dolarów - tyle ludzie w USA i Unii
Europejskiej wydają co roku na perfumy.



Co roku na świecie umiera z głodu 15 milionów dzieci.

Niedożywienie powoduje 55 proc. z wszystkich zgonów dzieci na
świecie.


Niedożywienie dotyka połowę dzieci poniżej piątego roku życia w
Azji południowej i 1/3 dzieci w Afryce subsaharyjskiej.


Za cenę jednego pocisku rakietowego szkoła pełna głodnych dzieci
mogłaby przez 5 lat wydawać codziennie jeden posiłek.




[Powyższe dane pochodzą ze strony Polskiej Akcji Humanitarnej.]

Jak nazwać społeczeństwo, które marnuje połowę tego, co wyprodukuje? Czy marnotrawstwo musi być produktem ubocznym zbytku? Czy konsumpcjonizm w prostej linii doprowadził do spadku wartości produktów żywnościowych? 

O tych i wielu innych kwestiach traktuje dokument "Jedz Nim Zgnije!" ("Dive!") w reż. Jeremiego Seiferta. 

Każdego roku Amerykanie wyrzucają do śmierci około pięciu milionów ton jedzenia. Sklepom dużym i małym łatwiej pozbyć się nadmiaru produktów niż oddać je potrzebującym. Tymczasem okazuje się, że społeczeństwo Stanów Zjednoczonych pozbywa się niemal połowy wytwarzanej przez siebie żywności, z której można byłoby przygotować pełnowartościowe dania dla głodnych. Reżyser filmu, Jeremy Seifert postanowił zbadać ten niezrozumiały proceder i sam zasilił grono ludzi, którzy w kontenerach na śmieci poszukują jedzenia. Dzięki jego eksperymentowi powstał dający do myślenia film o współczesnym dobrobycie i marnotrawstwie. 


Każdego dnia wielkie supermarkety wyrzucają do śmieci jedzenie. Dobre - pełnowartościowe produkty lądują w śmietnikach tylko dlatego, że zbliża się koniec ich terminu ważności, w siatce z cytrynami jedna zaczyna się psuć, w kartoniku z jajkami jedno jest rozbite. Każdy powód jest dobry. Lepiej się tego pozbyć niż przecenić. Lepiej wyrzucić niż oddać potrzebującym.

Gdy wydobędziesz z kontenera befsztyk wołowy, młode brokuły i ziemniaki, po czym je zjesz - a okazuje się, że smakują świetnie i na dodatek są pełnowartościowe - zaczynasz głębiej zastanawiać się nad marnotrawstwem - mówi 34-letni filmowiec. Twierdzi ponadto, że odkąd zaczął nurkować w kontenerach - cała jego rodzina zaczęła się lepiej odżywiać. Jeden z bohaterów dokumentu - zawodowy kucharz, przygotowuje łososia nadziewanego serem feta i szpinakiem, przybranego pomarańczami. Koszt wykwintnego dania - żaden. Wszystkie produkty zostały "upolowane" pod supermarketami.

Wystarczy przełamać tabu. Ten dokument pokazuje, że nie tylko ludzie ubodzy grzebią w śmietnikach. Ba, można to robić z wyboru. Przechodząc na grunt nam bliższy - Europejczycy wyrzucają prawie 20% kupowanej żywności. Marnuje się ogromne ilości jedzenia, co ma negatywny wpływ na gospodarkę i środowisko. Sposobem na walkę z marnotrawstwem może być przecenianie żywności z bliskim terminem ważności, bądź zakładanie banków żywności, które przekazują jedzenie fundacjom. 

źródło
...każdy Europejczyk wyrzuca rocznie 105 kg pożywienia zdatnego do spożycia. Każdego roku Amerykanie wyrzucają do śmierci około pięciu milionów ton jedzenia - podobno 1% tej żywności oddany wystarczyłby, aby wyżywić tych, którzy na świecie głodują.

Przykre jest to, że rozwój gospodarczy nie idzie w parze z rozwojem intelektualno-moralnym. 

Wniosek jest smutny, acz prosty - sami doprowadzamy do tego, że istnieje głód na świecie, sami nie chcemy wyciągnąć pomocnej dłoni, sami nie chcemy tego problemu zlikwidować. Główne przesłanie dokumentu? - Jedzenie jest życiem, którego nie wolno nam marnować.


Film można zobaczyć na stronie: http://www.filmy-dokumentalne.pl/jedz-nim-zgnije-dive.html

3 komentarze:

  1. Też mnie zadziwia głod na świecie w obliczu faktu, że inni ludzie, nie wiedzą już sami na co mają wydawać pieniądze, są do szpiku kosci zepsuci od nadmiaru wszystkiego (oczywiście, są wyjatki) i wymiany wszystkiego co rok na nowe. A z tą żywnością i pomocą wcale nie jest, podobno, taka prosta sprawa. Nie wiem, czy pamietasz słynną sprawę piekarza, który obdarowywał chlebem ubogich (Dolny sląsk). Po jakims czasie Urząd Skarbowy przyczepił się do niego, że tej działalności nie opodatkował, obliczyli mu wszsytko ładnie ile zalega i facet zbankrutował.
    Jesli chodzi o pomoc dla krajów afrykańskich. Jest taki film "Ciesz się biedą" (mam go na blogu).Bardzo ciekawy. Podobno tylko niewielki procent trafia do potrzebujacych. Tak jak piszesz, łatwiej jest żywnośc wyrzucić, spisać na straty, niż szamotać się z biurokracją. Nie można tak po prostu oddać jedzenia potrzebujacym, bo państwo na tym traci. Wszystko, nawet dobroczynnośc musi się opłacać. Jakaś paranoja.
    A jeśli ludzie wyżywiają się na śmietniku, to może to nie jest takie złe, że się jedzenie wyrzuca, ważne by było szczelnie zamkniete, i nie przeterminowane. Niektórzy nawet wieszają żywność w oddzielnych reklamówkach, nie wrzucając ich do smierdzących kontenerów. Ja staram się jedzenia nie wyrzucać, należę bowiem do pokolenia, które było karmione opowieściami o wojennym o głodzie, o dzieleniu skwarków, o obozach itp.
    Tak sobie myślę, że są oddzielne kontenery na makulaturę, na szkło, na plastik, dlaczego by nie zrobic na żywność? Ludzie czasem robią nieobliczalne zakupy, z jakichś powodów, później nie wykorzystają zapasów, można by je odkładać w jakiś specjalny kontener. Już widzę te złośliwe komentarze: taaa, najlepiej jeszcze lodówki postawić. No właśnie, to byłoby niezłe. Ale bez przesady. :)
    A ten film, chyba kiedyś leciał na PLanete.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, pamiętam sprawę piekarza. Myślałam, że będzie to przyczynek do zmienienia kretyńskiego prawa, które ogranicza darczyńców... Jak to powinno zostać przeprowadzone? Jaki zapis niwelowałby trudności? Jak zmienić prawo? Jak ominąć urzędy, sprawozdania itd.? Jak wygrać z biurokracją? - Nie mam pojęcia. Zupełnie się na tym nie znam :/ Pomysł z kontenerami na żywność (czy lodówkami) - świetny :) Tylko znając nasze społeczeństwo - spaliłby na panewce, bo nie tylko ludzie prawdziwie potrzebujący korzystaliby z pomocy... Jeśli można dostać żywność za darmo, to po co chodzić do sklepu?

    "Ciesz się biedą" widziałam i, faktycznie, tam "pomoc" dla krajów afrykańskich została świetnie zobrazowana.

    W "Jedz Nim Zgnije!" uderza fakt, że ze śmietników głównie korzystają "starzy wyjadacze" - tj. ci, którzy "polują", ale nie walczą o przetrwanie.

    Nadal grzebanie w śmieciach jest tabu - albo trzeba to robić dla ideii wyższych albo z ostateczności. Nie ma czegoś pośredniego. To tak jak z żebraniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie by tam wszystko jedno było, kto by wybierał to żarcie, ważne, żeby sie nie zmarnowało. W końcu przedsiębiorczość zawsze górą, nawet wśród ubogich, czy bezdomnych, bez pracy napradę nie ma kołaczy, nawet, żeby sie najeść ze śmietnika, trzeba się trochę napracować.
    Co do darowizn, nie wiem własnie jak to jest. Co sie dzieje z tymi wszsytkimi przeterminowanymi jogurtami, słodyczami, etc. - czy naprawdę nie przekazuje się ich legalnie przed upływem terminu jaimś instytucjom opiekuńczym? Chyba to jest jakoś unormowane, przecież niemożliwe, żeby się tyle jadła marnowało. To dopiero byłby prawdziwy grzech!

    OdpowiedzUsuń