wtorek, 7 czerwca 2011

You deserve the best, czyli mleko pite z ust do ust

źródło


Najwyższej jakości mleko, płukane w ustach pięknej kobiety przez 10 - 15 sekund...Zdrowe krowy, dobrze się odżywiające dopiero w połączeniu ze zdrowymi kobietami dają wspaniałe - pełnowartościowe mleko. Krowy unikały hormonów, antybiotyków i pestycydów. Kobiety są zadbane, ale dodatkowo - przed płukaniem odbywają wizytę w SPA i przechodzą kontrolę jamy ustnej. Podobno płukanie mleka pozwala na usunięcie z niego szkodliwych substancji. Im dłużej ten proces trwa - tym mniej niepożądanych substancji, im mniej szkodliwych składników - tym większa kwota. 






Nowojorska firma zarabia na tym krocie (w zależności od czasu płukania) - 100$ za około 15ml mleka lub 130$ za 60ml. Dodatkowo do flakonika z mlekiem (bo aż dziwnie nazwać coś o 15ml pojemności butelką) dołączane jest nagranie z "procesu płukania". Na mini-filmiku* wybrana przez nas pani dokonuje rytuału. To coś dla prawdziwych fetyszystów śliny. Panią wybieramy na stronie internetowej firmy. Możemy się jej wirtualnie przyjrzeć, zajrzeć do ust oraz poznać zainteresowania...



* Filmik zawiera:
Private password protection, so only those with the password may view.
Custom on-camera message from her to you prior to gargling.
Intimate gargling views of her face. Handwritten note from her to you authenticating the milk's purity.

9 komentarzy:

  1. Nie ma to jak robić interesy na ludzkiej głupocie. Zysk spory a i kupa śmiechu przy okazji. Gratuluję, i zazdroszczę,twórcom pomysłu. :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakby takie sytuacje miały miejsce w Japonii to bym się nie zdziwiła;> Tam jest więcej miejsca na tego typu ekscentryzmy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ==> babka filmowa - ludzka głupota (i naiwność) nie zna granic :)

    ==> etka - o tym samym sobie pomyślałam - tak jak Japończycy mają automaty z "używanymi stringami gwiazd" tak i pewnie byliby w stanie wymyślić coś na kształt automatu z mlekiem zmieszanym z kobiecą śliną :) Boszszsz... Mało rzeczy jest mnie w stanie zdziwić, ale to...

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo! jak to?! nie wierzę :> a mnie dziwił już kitkat octowy ;):)

    OdpowiedzUsuń
  5. A tak w ogóle, bardzo znaleziony w czasie blog :>>zaglądam co jakiś czas bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że Ci się podoba :) Zapraszam :)

    Kitkat owocowy to jeszcze nic*** :) Są biustonosze dla mężczyzn i poplamione majtki licealistek na sprzedaż http://mazzi.wordpress.com/2007/09/21/japonskie-majteczki-w-kropeczki/ :)

    Japończycy pracują także nad stworzeniem "pralki dla ludzi", która sprawi, że wanny i prysznice odejdą do lamusa...



    ***Swoją drogą najbardziej ciekawią mnie te, o smaku ziemniaków, sosu sojowego i piwa imbirowego... Nie wiem, czy odważyłabym się zjeść któregokolwiek.

    http://www.naluz.net/2010/09/28/kit-kat/

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, skoro dziewczyny oczyszczają mleko z substancji trujących, to znaczy, że trują się same (?) No bo jaki jest proces oczyszczania jamy ustnej z toksyn?

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że o to właśnie chodzi - i stąd bierze się cena za "oczyszczone mleko". Mnie bardziej przeraża skład śliny: "Płyn znajdujący się w jamie ustnej nazywamy śliną mieszaną, gdyż zawiera również płyn dziąsłowy i przesięk surowicy krwi, resztki pokarmowe, złuszczony nabłonek, leukocyty, bakterie wraz z ich metabolitami oraz wydzieliny z nosa i gardła" - w oczyszczaniu śliny SPA nie pomoże...

    OdpowiedzUsuń
  9. jak wiadomo procesy trawienne zachodzą już w jamie ustnej. Być może w przypadku mleka jakaś mniej pożądana substancja zostaje wchłonięta właśnie wtedy. Choć pewnie to wszystko to pic na wode ;P
    co do kitkatów, te wszystkie ziemniaki,jakiś kotlet ;> można by pomyśleć że to dla dzieci które nie lubią słodyczy więc producenci przemycają je "obiadowo" ;)albo dla tych co jedzą tylko słodycze to mają w batona wsadzoną mąkę ;))) swoją drogą na widok tych opakowań sikam z zazdrości;> a może tak kit kat kfc albo ser plesniowy w białej czeksie z prażoną cebulką ;>

    OdpowiedzUsuń