niedziela, 1 maja 2011

Kontakt zapośredniczony przez przekaźnik - cielesność a technologia

Stelarc (źródło)
Cyfrowe technologie, robotyka i bioinżynieria  przekształcają naszą świadomość i nas samych. Ciało – rozumiane jako ostatni bastion natury – ulega przebudowie. Rodzi się cyborg, awatar (uczestnik wirtualny), rozwija się nowy postczłowiek. Ilościowy skok, który przekształci nas ze stworzeń złożonych z mięsa i kości w wyższe istoty transludzkie zarządzane przez biotechnosystem spowoduje, że nasz związek z fizycznym ciałem stanie się niezobowiązujący. Ta postępująca ewolucja ma zapewnić nam pełne zdrowie, elastyczną i płynną cielesność dostosowującą się do gustu i mody oraz możliwość funkcjonowania w postaci „czysto energetycznych istot”.
  
Nowożytna technonuka przyniosła wiele zmian: pojawiła się Kantowska idea człowieka jako „istoty rozumnej”. Procesy racjonalizacji, mechanizacji, technicyzacji doprowadziły do pojawienia się „człowieka-maszyny”. Człowieczeństwo zaczęło być definiowane przez rozum i naukowe poznanie. Rozum stał się wyróżnikiem człowieka i narzędziem w służbie nauce, która rozpoczęła kolonizowanie naszego ciała i duszy.  „Człowiek powinien przez cywilizowanie i nieustanną kontrolę moralną nad swoim postępowaniem, uczynić sam siebie istotą rozumną.”  Celem naukowego, rozumnego poznania jest uczynienie natury i ciała poddanymi. Nauka ma służyć człowiekowi, a ciało musi poddać się woli rozumu.

Stelarc (źródło)

W traktacie Człowiek-maszyna Julien Offray de La Mettrie twierdzi, że człowiek jest skomplikowanym mechanizmem, złożonym z nakręcających się sprężyn. Człowiek jest „kunsztownie zbudowanym zegarem”, a od roślin, zwierząt czy maszyn różnimy się tylko stopniem skomplikowania mechanizmu. Człowiek definiuje siebie używając jednego ze swoich wytworów – zegar zaczyna być traktowany jako obraz człowieka, a człowiek zaczyna być widziany na obraz i podobieństwo maszyny.

Technika mechaniczna ukształtowała nowe środowisko człowieka i ustanowiła nową, maszynową perspektywę – maszyna stała się medium zapośredniczającym kontakt człowieka z otoczeniem. Człowiek kształtuje siebie na obraz i podobieństwo technika, bo ta ostatnia stała się naszym naturalnym środowiskiem, nasz kulturą. 

Stelarc (źródło)

Współczesny stan rzeczy Neil Postman w swojej książce (Technopol. Triumf techniki Nad kulturą) określił mianem techopolu – totalitarnej technokracji. Technika uzasadnia wszelką kulturę, całkowicie ją sobie podporządkowując. Media elektroniczne i cyfrowe przyczyniły się wytwarzając efekty hiperrzeczywistości i symulacji, czasu realnego, delokalizacji i deterytorializacji.

Wg Paula Virilio „walka klasowa została zastąpiona przez technologiczną walkę ciał, zgodnie z ich dynamiką większej wydajności”. Wydajność uzyskiwana jest poprzez zespolenie ciała z maszyną oraz powołanie cyborga (układ ciało-broń, ciało-maszyna). Obecnie nie chodzi tylko o ciało, a o podłączenie do Sieci – stworzenie przymusowego związku z narzędziem pracy. W postmodernistycznym społ. związek ciało-maszyna zostaje przewartościowany. Przedłużenia naszego umysłu usamodzielniły się – a to człowiek jawi się jako coś eks-centrycznego z umysłem podobnym do latorośli. Powstaje układ maszyna-ciało, gdzie ciało jest podporządkowane i zastępowane przez maszynę. Ciało staje się podatne na techniczne impulsy.
Wg Krockerów stoimy w obliczu masowego porzucenia ciał, po to, by pozbyć się dośw. zmysłowego na rzecz trans- czy post-bycia. Człowiek przekształca się w Viriliowski „statyczny pojazd audiowizualny”. Cyberprzestrzenny surfer nieruchomieje pod pozorem mobilności, traci kontakt z obiektywną rzeczywistością. Bezruch staje się ucieleśnieniem marzenia o wszechobecności.

Stelarc (źródło)
Starkowski jako przykład unieruchomienia przywołuje postać Waltera Hudsona, który ważył 600 kg i był nieustannie podłączony do sieci urządzeń elektronicznych. W pobliżu jego łóżka znajdowała się lodówka, toaleta, komputer, telefon i telewizor.  „Przyszpilony do jednego miejsca, w pełni podłączony był doskonałym odbiorcą sygnałów, dostarczając równocześnie strumienia negocjowalnych obrazów. Wszystkim nam grozi , że będziemy takimi Walterami Hudsonami, podłączonymi połciami protoplazmy oddającym się wirtualnym rozkoszom, bezcielesnymi umysłami niezdolnymi podnieść się z łóżka.”        
            
Drugim przykładem są otaku – czyli japońscy nasto- i dwudziestolatkowie, którzy lekceważą kontakt fizyczny na rzecz mediów, komunikacji technicznej, świata reprodukcji i symulacji. Otaku to „dzieci mediów”, które bardziej cenią sobie komunikację medialnie zapośredniczoną oraz kontakt z komputerem niż z innym człowiekiem. Są to „informacyjni fetyszyści” – dla nich informacja staje się celem samym w sobie, gromadzą ją (np. informacje o idolach, aparatach fotogr.).

Można powiedzieć, że żyjemy w społ. cyborgów, gdzie łączenie części organicznych i mechanicznych stało się czymś naturalnym. Powszechnie używa się sztucznych paznokci, rzęs, nerek, silikonu. Wchodzimy w epokę hybrydy maszyny i biologicznego organizmu. Cyborg chce oszukać śmierć jednocząc się z maszyną, bo maszyna umrzeć nie może. Cyborg to McLuhanowski „człowiek przedłużony przez przekaźnik” i Baudrillardowska „niekończąca się seria protez”.

Elektroniczne technologie prowadzą do zniesienia granicy między tym, co wewnętrzne a tym, co na zewnątrz. Virilio twierdzi, że jesteśmy świadkami trzeciej (I - transport, II - transmisja) rewolucji – transplantacji. Ciało ludzkie jest kolonizowane przez technologie, tak jak wcześniej kolonizowana była przestrzeń geograficzna.

Inwazja technologii w ludzkie ciało jest nie do uniknięcia.
Przykłady cyborgizacji:

- performance Stelarca – StimBody (widzowie za pomocą dotykowego interfejsu sprzężonego z systemem stymulacji mięśni mogli pobudzać ciało artysty)

-eksperymenty prof. Kevina Warvicka (wszczepił sobie w lewe ramię miniaturowy procesor – system zarządzający laboratorium rozpoznawał go dzięki niemu i włączał światło, otwierał drzwi) efektem jego prac ma być stworzenie cyborgów, transgresyjnych organizmów, których umysł na stałe będzie można podłączyć do Internetu

- generacja „Always on”  - czyli wzorowe społ. Informacyjne, obywatele noszą tzw. „ubieralne komputery”, dzięki temu są stale podłączeni do Sieci w celu poszerzania rzeczywistości

Wraz z wkroczeniem w cyberprzestrzeń chcemy zmienić naszą „cielesną powłokę” i wymyślamy swój fikcyjny „zinterfejsowany” wygląd. Dodajmy sobie atrakcyjności, zmieniamy płeć, przeobrażamy się w wymyśloną postać lub przedmiot nieożywiony. Transformacje mają charakter niestały, są płynne i dokonywane „na użytek chwili”. Awatary - członkowie wirtualnych wspólnot zmieniają wirtualne ciała jak ubrania, jak „cyfrowe garnitury danych”. Wirtualna obecność jest zatem pseudoobecnością i pseudopodmiotowością. Osobowość wirtualna stanowi konkurencję wobec realnej osobowości. Cyberprzestrzeń, wg Fishera urasta do rangi postmodernistycznego raju – brak w nim ograniczeń cielesności czy społecznego nieszczęścia.

Musimy zdać sobie jednak sprawę z tego, że VR jest narzędziem eksterminacji biologicznie przyrodzonego nam ciała. Dyskredytuje nasze ciało i sprawia, że czujemy się upokorzeni i  gorsi od tego konstruktu wirtualnie wyprodukowanego i „obrobionego”.

Prof. Gerald Jay Sussman widzi w chęci połączenia się człowieka z maszyną tęsknotę za nieśmiertelnością. Postmodernistyczne teorie wieszczą zniknięcie naturalnego ciała poprzez ekstropia, czyli przekroczenie ludzkich ograniczeń:

-np.  chirurgiczne przeniesienie funkcji umysłowych do komputera sprawi, że ciało stanie się bezużytecznym „mięsem”. Uwolnienie od biologicznych ograniczeń pozwoli przejść ludzkości w stan czystego, bezcielesnego, umysłowego bycia.   

-przedłużenie życia

-podnoszenie ludzkiej inteligencji i wyostrzanie zmysłów

-operacje plastyczne – ciało staje się procesem twórczego projektowania estetycznego, samokreacją na wzór Nietzscheańskiego „Nadczłowieka” samotwórcy

Koncepcje wydłużenia życia za pomocą nanotechnologii:

- Ray Kurzweil i Terry Grossman – projekt „pomost do pomostu do pomostu” – przeżycie jeszcze 20 lat prowadząc zdrowy tryb życia, rozwinie się w tym czasie II pomost – biotechnologia, która wyeliminuje wady genetyczne i choroby, to pozwoli dożyć nanotechnicznej rewolucji (wg Drexlera – mikroskopijne maszyny będą w stanie dokonywać korekty DNA)

Techniczny postęp zmierza do skonstruowania przez ludzkość swojego nieśmiertelnego następcy – sztucznego, nie-ludzkiego gatunku. 



Na podstawie tekstu Technicyzacja ciała. Pytanie o człowieka Macieja Starkowskiego

3 komentarze:

  1. Nie wiem, dokąd doprowadzą ludzkość te próby usprawniania swego ciała. Piszesz o takich możliwościach udoskonalania warunków egzystowania, że rodzi się pytanie, czy to tylko sfera doświadczeń czy autentycznej chęci "technologizacji" naszego ciała w celu przekroczenia ludzkich ograniczeń. Życie pokazuje, że wciąż niewiele możemy, nawet jeśli udaje się oszukać czas za pomocą operacji plastycznych, preparatów podnoszących sprawność fizyczną i umysłową, zdrowy tryb życia, sport,(...) itp, to tylko do pewnego momentu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy kij ma dwa końce. Z jednej strony zyskujemy możliwość pełnej kontroli nad własnym ciałem (kiedyś jedynie naturę byliśmy w stanie ujarzmić) - możemy przetrwać za pomocą technologii, która być może już niedługo sprawi, że np. różnego rodzaju wady naszego organizmu nie będą stanowiły elementu nas ograniczającego, a np. wstawienie gdzieś tam jakiejś zastawki czy operacja mózgu przez udo będą traktowane w kategorii zabiegów kosmetycznych.

    Na drugim biegunie będzie nasza wirtualna wersja, która być może stanie się jakością, do której będziemy dążyć w realu. Transpozycja wizerunku z VR na real life, stwarzanie z wirtualnej pseudopodmiotowości realnie istniejącego podmiotu - może być problematyczne i budzi szereg wątpliwości. Nie chodzi mi już o "zwykłe" operacje plastyczne, które są już czymś na porządku dziennym, a o zmiany diametralne. Przede wszystkim, czy człowiek, który chce być kotem (i twierdzi, że urodził się jako kot) ma prawo aparycyjnie przeistoczyć się w zwierzę? Czy matka, która chce uchronić swoją córkę przed starością i ma prawo ostrzykiwać ją botoksem***, to - jeśli kiedyś będzie możliwość - będzie mogła na 10-te urodziny zafundować córci "talię osy" i ładniejsze dołeczki w policzkach?

    Czy w pewnym momencie nie przegniemy z cyborgizacją i po świecie nie będą stąpać twory przedziwne - nasze własne kreacje siebie, nasze awatary?


    ***o tym już kiedyś pisałam tutaj:
    http://instytutbenjamenta.blogspot.com/2011/04/raj-dla-pedofila-dzieci-made-in-usa.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Aldous Huxley - Everybody's happy now. Never put off till tomorrow the fun you can have today. The social body persists although the component cells may change. When the individual feels, the community reels. Everyone belongs to everyone else. Everyone works for everyone else. Even Epsilons are useful. No civilization without social stability. No social stability without individual stability.
    Z ideologii Republiki Świata - Wolność jest nieefektywna i przykra. Wolność to okrągły kołek w kwadratowej dziurze. Idee utopii ujęte zostały w trzech słowach przewodnich Republiki Świata: Identyczność - upodobań i poglądów, a w niższych warstwach klasowego społeczeństwa Republiki także wyglądu, będąca efektem klonowania. Stabilność - wypływająca z zachowania wspólności i identyczności, osiągana ustawiczną kontrolą i tępieniem zachowań odbiegających od ustalonych norm.
    Technological Singularity (lub osobliwość, z ang. singularity) – "hipotetyczny punkt w przyszłym rozwoju cywilizacji, w którym postęp techniczny stanie się tak szybki, że wszelkie ludzkie przewidywania staną się nieaktualne. Głównym wydarzeniem,mającym do tego doprowadzić, byłoby stworzenie sztucznych inteligencji przewyższających intelektualnie ludzi."
       Deklaracja Transhumanizmu"Transhumanizm opiera się na założeniu, że ludzkość nie stanowi końca naszej ewolucji tylko jej początek. Bycie człowiekiem to dla wyznawców tej myśli nieustanne przekraczanie granic".
    Jednak nowoczesną definicję transhumanizmu stworzył filozof Max More: W 1990 roku napisał: „Transumanizm to filozofie, które szukają dróg kontynuacji i przyśpieszenia ewolucji inteligentnego życia poza jego ludzką formę i ograniczenia, poprzez naukę i technologię, przy czym to wszystko kontrolowane jest przez skoncentrowane na trosce o życie pryncypia i wartości.” "Transhumanizm to klasa filozofii, które próbują kierować nas w stronę kondycji postludzkiej. Transhumanizm dzieli wiele elementów z humanizmem – przede wszystkim szacunek dla rozumu i nauki, nacisk na postęp i docenianie roli człowieczeństwa (czy transczłowieczeństwa) w życiu. Transhumanizm różni się od humanizmu przez przyzwolenie (a nawet oczekiwanie) na radykalne zmiany w naszej naturze i dostępnych nam możliwościach oferowanych przez różne nauki i technologie".
    Życie jako proces porządkowania chaosu nie zrezygnuje z poszukiwania doskonalszych form. To imperatyw. Być może zastąpią nas w awangardzie życia istoty stworzone przez nas właśnie, z białka lub procesorów.

    OdpowiedzUsuń