wtorek, 19 kwietnia 2011

część druga: ZBRODNICZE ŻYCIE ARCHIBALDA DE LA CRUZ - analiza (i być może nadinterpretacja)






 Tak zarysowana fabuła 
(część pierwsza: ZBRODNICZE ŻYCIE ARCHIBALDA DE LA CRUZ) 
i jej główne wątki, pozwalają na wyodrębnienie kilku motywów przewodnich.










Pierwszym z nich będzie krytyka społeczeństwa burżuazyjnego. Buñuel przedstawia klasę średnią jako ludzi nastawionych na czysty konsumpcjonizm, gromadzenie ówczesnych artefaktów kulturowych, zmiłowanie do przepychu i nadmiaru. Są to ludzie nie posiadający klasy, gustu, nie mający dystansu do siebie. Ich egzystencja polega na ciągłym udowadnianiu swojej wartości. Odgrywają określone role społeczne, boją się krytyki ze strony innych ludzi, ich życie staje się przez to wieczną grą pozorów. Nie podążają za głosem serca, boją się ewentualności zaistnienia mezaliansu. Reżyser ujawnia ich snobizm – nie liczą się z niczyimi uczuciami, są samolubni w kontaktach międzyludzkich – to prowadzi ich do alienacji – samotności, ukrywanej pod pozorami rzeszy obłudnych znajomych. Takim człowiekiem – outsiderem jest tytułowy bohater. Mimo tego, że cały czas otaczają go ludzie, jest osobą samotną. Z nikim nie może szczerze porozmawiać. Fakt zawierania wielu powierzchownych przyjaźni został podkreślony przez to, że Archibald nie rozpoznaje twarzy wielu osób – muszą mu przypominać sytuacje, w jakich się poznali (tak jest zarówno z Patricią jak i z Lavinią). Buñuel nie po raz pierwszy w swojej twórczości porusza ten temat – motyw krytyki burżuazyjnego społeczeństwa pojawił się już w Złotym wieku. Następnie został poruszony w Aniele zagłady, a apogeum osiągnął w Dyskretnym uroku burżuazji.      


Następnym poruszonym wątkiem jest motyw podróży. Film rozpoczyna się serią zdjęć – widzimy obrazy przedstawiające skutki Rewolucji Hiszpańskiej, m.in. rozstrzelanie powstańców (nawiązujące do „Rozstrzelania powstańców madryckich” Goi), zdjęcia ofiar – jest to symboliczna podróż w przeszłość, zakończona na fotografii domu – ten ostatni obraz przenosi nas do jego wnętrza. Wśród zabawek leżących na ziemi – pociąg jeżdżący w kółko (symboliczny motyw koła). Film porusza temat podróży zarówno w ten, metaforyczny sposób, jak i fizyczny - dosłowny. Bohater ciągle się przemieszcza, odwiedza Carlottę, później ją śledzi, odwozi do domu Patricię, wyrusza na poszukiwania Lavinii. Dzięki „wędrówce” odkrywa sekrety innych, spotyka różnych ludzi, szuka kolejnych „ofiar”. Podwójnie wkracza na „nową drogę życia” – żeni się z Carlottą, a w ostatniej, symbolicznej scenie wyrusza w drogę z Lavinią, jako nowy, odrodzony człowiek. Nie jest to droga rozumiana w sensie pielgrzymki (jak będzie to miało miejsce w Mlecznej drodze), jest to raczej forma autoterapii – jego głównym celem jest wyzbycie się pragnienia czynienia zła, pozbycie się „wewnętrznego głosu”, który każe mu dokonywać zbrodni. Chce stać się porządnym, uczciwym człowiekiem, który będzie żyć w zgodzie ze światem. Początkowo myśli, że małżeństwo z Carlottą mu to zapewni. Okazuje się jednak, że pozbycie się pozytywki jest tym, co pozwoli mu przeżyć katharsis. A wspólna podróż z Lavinią jest tego wyrazem. Odzyskuje siły duchowe i witalne – znalazł „podporę”, której personifikacją jest jego niedoszła ofiara – nie potrzebuje już laski, by się na niej wspierać – wyrzuca ją w symbolicznym geście i wspólnie z Lavinią wkraczają na nową drogę życia.  


Kolejnym tematem jest dualizm ludzkiej natury. Buñuel portretuje człowieka jako istotę, w skład której wchodzą zarówno pierwiastki dobra jak i zła. Doskonałym tego przykładem jest konstrukcja głównego bohatera – zamożnego, eleganckiego, uzdolnionego manualnie, zainteresowanego ceramiką i antykami (sztuką wysoką) człowieka, który w metaforyczny sposób prowadzi podwójne życie. Ten życzliwy, uprzejmy dżentelmen jest w stanie zmienić się w kata, czyhającego na swoją ofiarę. Melodia z pozytywki budzi jego drugą, na co dzień ukrytą naturę. Buñuel wskazuje, że człowiek rodzi się z tzw. czystą kartą (tabula rasa) – tym samym poddaje w wątpliwość stworzenie człowieka na „obraz i podobieństwo Boże”, bo to z góry sugerowało by wrodzoną dobroć człowieka. To, w jaki sposób i jakimi treściami ta karta zostanie zapełniona w dużej mierze zależy od wychowania. Bohatera wychowywały dwie kobiety – matka nie mogła dojść do porozumienia z ojcem i głośno wyrażała swoje poglądy polityczne. Razem z guwernantką rozpieszczały chłopca. Bajka wymyślona przez nianię na poczekaniu staje się fatum, które nad nim będzie ciążyć przez niemalże całe życie. Nie jest to zwykła bajeczka na dobranoc, jaką opowiada się dzieciom – jest to historia o władzy, nadprzyrodzonej sile, zdradzie i zbrodni. Miała znaczący wpływ na kształtowanie się światopoglądu młodego człowieka. Oprócz dobra i zła tkwiącego w człowieku, można wyróżnić drugą dychotomię: kobiecość – męskość. Ponieważ ojciec nie był szczególnie zainteresowany wychowaniem syna, młodym Archibaldem zajmowały się kobiety. To wpłynęło na specyfikę jego zabawek i ogólnie rzecz ujmując – formę zabawy. Chowanie się w szafie i przebieranie się w damskie ubrania, wkładanie szpilek czy obserwowanie tańczącej baletnicy nie są zabawami, łączącymi się z „chłopięcym zainteresowaniem”. Archibald w dzieciństwie posiadał zarówno cechy młodego mężczyzny (przywódczy, domagający się uwagi dorosłych, zazdrosny o matkę) jak i zestaw cech kobiecych: zamiłowanie do damskich ubrań (– później przerodzi się to w fetysz, na co wskazuje scena wyjmowania z szuflady pończoch i bielizny, zakupionej dla manekina) czy ozdób (w antykwariacie ogląda biżuterię). Zajmuje się wyrobem ceramiki, a to również hobby, wśród mężczyzn, należące do rzadkości.


Buñuel portretuje dwa typy kobiece, których archetypów można się doszukać w postaciach biblijnych. Pierwszą z nich jest Maria – Carlotta początkowo posiada wszystkie jej cechy – jest ideałem: skromna, niewinna, nieskalana, uczciwa, czas spędza na modlitwie w kaplicy, jest zdolna do miłości prawdziwej. Drugim archetypem jest Ewa – kusicielka – jej filmowym odpowiednikiem będzie Patricia – kobieta wyzwolona, świadoma swojego ciała i erotyzmu, które to ciało ewokuje. Jej postać jest ucieleśnieniem męskich fantazmatów na temat kobiecości. Pożądanie jej łączy się z destrukcją mężczyzny, który zostaje złapany w pułapkę, niczym w pajęczą sieć. Dostrzega niebezpieczeństwo, jednak wciąż brnie dalej, nie może się wydostać. Do pewnego momentu również Lavinia zostaje sportretowana jako kobieta fatalna – później jednak, w miarę rozwoju akcji, zamienia się miejscem Z Carlottą. Tak naprawdę to Lavinia jest ucieleśnieniem dobroci, uosobieniem wyższych ideałów (nie wychodzi za mąż dla pieniędzy, zapewnienia sobie godnego życia czy lepszej przyszłości). Carlotta okazuje się oszustką, strach przed skandalem (kocha żonatego mężczyznę) wpycha ją w ramiona Archibalda – mężczyzny którego darzy szacunkiem, ale nie czuje niczego poza tym. Zarówno Patricia jak i Carlotta przypłacają swoje wybory życiem. W ten sposób początkowa harmonia i ład zostają przywrócone. Raj utracony, w którym królowała miłość, zostaje reaktywowany za pośrednictwem Lavinii.


Widoczny jest motyw miłosnego trójkąta – triadyczna konfiguracja postci. Archibald, począwszy od dzieciństwa był uwikłany w miłosny (acz macierzyński) trójkąt – dwie kobiety kochały go i się nim opiekowały. W dorosłym życiu bohater wikła się w podobne schematy: jest trzecim ogniwem relacji między Carlottą a Alejandrem, Patricią i Williamem, Lavinią i jej narzeczonym. Jest w tych zależnościach „obcym”, „intruzem”, który zaburza dotychczasowy ład lub za jego pośrednictwem ujawnia się chaos partnerskich relacji.


Kolejnym motywem jest fragmentaryzacja kobiecego ciała. Jedność ciała nie jest dana bezpośrednio – jest czymś na kształt raju utraconego, który należy odzyskać. Relacja części do całości sprawia, że fragment ludzkiego ciała staje się jego substytutem, niejako je zastępuje. Kobiecość jest definiowana poprzez nogi i usta. Ważną rolę odgrywa strój, który jest ważny zarówno z tego powodu, że wchodzi w relację z ciałem jak również sam w sobie definiuje kobietę (np. klasyczna mała-czarna, pończochy, damska bielizna czy eleganckie pantofelki). Fragmenty ciała jak i ubrania czy dodatki, zaczynają żyć własnym życiem. Zyskują autonomię – zarówno w sposób symboliczny, jak i dosłowny (noga manekina, zgubiony przez niego bucik). Kobiece nogi (ich autonomia) inspirowały surrealistów – widoczne było to w twórczości Kurta Seligmanna – np. Ultra-mebel z 1938. Postacie manekinów również były wykorzystywane przez surrealistów – np. w Dżdżystej taksówce Salvadora Dali  z 1938. 


Kolejnym tropem jest motyw tajemnicy, który funkcjonuje na dwóch poziomach. Przed widzem jawi się kryminalna zagadka niewyjaśnionych zbrodni, które teoretycznie nie mają  bezpośredniego związku z osobą Archibalda, ale jakby na to nie spojrzeć – nie zabił ich, ale życzył im śmierci. Pozytywka – zarówno jej pochodzenie jak i legenda wymyślona przez guwernantkę – zaczyna być przedmiotem coraz bardziej zagadkowym. W widzu zaczyna się rodzić pytanie o związek dziwnych, niewyjaśnionych wydarzeń ze zwykłym przedmiotem - czy może istnieć coś takiego jak magiczna siłą zaklęta w przedmiocie?


Motywem przewodnim filmu jest melodia z pozytywki w warstwie dźwiękowej i tańcząca baletnica w warstwie wizualnej. Wątek pozytywki jest ściśle związany z wcześniejszym motywem tajemnicy. Pozytywka jawi się jako kulturowy artefakt z przeszłości, jest świadectwem historycznych wydarzeń (Rewolucji Hiszpańskiej) i wiąże się z ich okrucieństwami (jest nacechowana podobną symboliką, co książka prezentowana we wprowadzeniu). Przedmiot ten kojarzył się chłopcu z wymyśloną przez guwernantkę historią o królu, który uśmiercał nią swoich wrogów – jego największym wrogiem była kobieta, którą kochał – spiskowała przeciwko niemu. Pierwszy zbieg okoliczności pojawia się gdy po uruchomieniu pozytywki ginie guwernantka. To traumatyczne wydarzenie utkwiło chłopcu głęboko w pamięci i odrodziło się po kilkunastu latach, gdy tylko usłyszał znajomą melodię w antykwariacie. Od tej pory zaczynają go nękać wizje demonicznych kobiet, które należy unicestwić. Melodia i baletnica – z pozoru kobiece i niewinne – wzbudzają w nim agresję, chęć niczym nie uzasadnionej, zemsty na kobietach. Kompleks Edypa – uwielbienie matki, rywalizacja o jej względy z ojcem, owocuje chorobliwą zazdrością w życiu dorosłym. Idąc za teorią Freuda, Archibald cierpi na nerwicę urazową (Wstęp do psychoanalizy, s. 258). „Nerwica powstaje wskutek niemożności uwolnienia się od przeżycia o bardzo silnym akcencie uczuciowym” – pisał Freud. To wskazywało by na przyczynę zburzeń głównego bohatera – trauma z dzieciństwa okazała się być brzemienna w skutki. Na wątki psychoanalityczne wskazuje również sposób odczytania opowieści, którą snuje bohater – zakonnica mówi mu, że czas zniekształca wspomnienia (to jest zgodne z teorią marzeń sennych), śledczy mówi o potędze wyobraźni, która jest przydatna w pisaniu powieści, jednak myślenie o czyjejś śmierci nie jest równoważne z zabójstwem.


Z ważniejszych wątków należałoby jeszcze wymienić zazdrość – jako siłę niszczącą, wprowadzającą zamęt do uporządkowanego świata, motyw zbrodni (a nawet motyw zbrodni doskonałej, bo Archibald nie morduje swoich ofiar – doprowadza do ich samobójstwa lub „posługuje się osobami trzecimi”), motyw niespełnionej miłości – Carlotta go odtrąca. Z wątków psychoanalitycznych (oprócz fetyszyzmu, o którym już pisałam) należy wskazać skopofilię, voyeuryzm oraz poetykę marzeń sennych. Widoczne są również wątki odnoszące się do freudowskiej teorii popędów. Pożądanie zawsze łączy się z poczuciem wstydu, swoistą ludzką bezradnością wobec libido. Zarówno motyw pożądania, erotyki, cielesności jak i kuszenia łączy się z binarnym podziałem kobiecych postaci. Motyw manekina łączy się motywem sobowtóra (sobowtór Lvinii – bezduszny, martwy manekin zostaje spalony, to unicestwienie zła daje jej szansę na odrodzenie). 


Oprócz krytyki burżuazji mamy motyw krytyki duchowieństwa – początkowo pod postacią siostry zakonnej, która nie ma ochoty wysłuchać spowiedzi Archibalda, później księdza, który jak większość zgromadzonych gości, nie uczestniczy w ceremonii zaślubin – czeka aż ślub się skończy rozmawiając ze znajomymi. Zarówno miejsca jak i przedmioty są znaczące – kaplica kojarzona jest z sacrum – tam Carlotta oddaje się modlitwie, w barze, w którym Archibald poznaje Lavinię był kiedyś klasztor. Mamy do czynienia z przemieszaniem porządku sacrum i profanum. Bar staje się miejscem świętym, a kaplica stanowi „miejsce na pokaz” – modlitwa ma być świadectwem życia Carlotty w zgodzie z Bożymi przykazaniami, ma być gwarantem jej czystości. W duchu psychoanalitycznym można odczytać symbolikę przedmiotów – np. brzytwy (zawsze jest kojarzona z krwią lub zbrodnią – bohater chce nią dokonać morderstwa, zacina się przy goleniu), kobiecych pantofelków (stanowią one substytut kobiety, momentami ją zastępują), dziecięcych zabawek, manekina. Do psychoanalitycznego odczytania skłania również motyw snu na jawie – w scenach wizyjnych bohater dokonuje morderstwa. 

Tłumione popędy przedostają się do świadomości pod postacią ocenzurowanych obrazów (np. kobieta niosąca tacę z mlekiem, Carlotta u sukni ślubnej – symbolu jej wątpliwej czystości). Oprócz fascynacji teorią Freuda i surrealizmem (np. w rozumieniu l’amour fou, onirycznej formy, koncepcji zaspokajania pragnień czy fuzji realności i wyobraźni), w Zbrodniczym życiu Archibalda de la Cruz widać fascynację reżysera niemieckim ekspresjonizmem, a konkretnie: Zmęczoną śmiercią Fritza Langa. Wszechobecność fatum i brak możliwości ucieczki przed przeznaczeniem zostają zawieszone dzięki ofierze (w filmie Buñuela jest to spalenie manekina Lavinii jako unicestwienie jej złej – cielesnej strony, następnie ofiara w postaci pozytywki – symboliczne „utopienie baletnicy”; w Zmęczonej śmierci ofiara dokonuje się za pośrednictwem głównej bohaterki, która ginie ratując dziecko i przez to może zjednoczyć się z ukochanym). W obu filmach finał jest optymistyczny, mimo przeciwności losu udaje się bohaterom osiągnąć cel, którym (jak przystało na melodramat) jest miłość i szczęście.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz