poniedziałek, 28 marca 2011

Kpiny z Polaków

Niektóre stereotypy o Polakach pokutują do dnia dzisiejszego. Trochę śmieszy mnie to, że obruszamy się, gdy "plują na nas" inni (korzystając z tych stereotypów np. za sprawą polskobrzmiących nazwisk w filmach), sami tworząc kolejny film o Polaku-Cwaniaczku, Złodziejaszku czy Alkoholiku (a najlepiej jeśli można zrobić 3w1). Gdy jest to polski film, to zakłada się autokrytykę, dystans do własnych korzeni narodowościowych itd. - gdy inni wykorzystują postać stereotypowego Polaka, to jest już kpina, brak szacunku i pogarda dla Mesjasza Narodów. Ostatnio nawet pisałam o Jeżu Jerzym, w którym to zostaliśmy przedstawieni jako naród tępaków. Większość recenzji jest przychylna, ale gdyby to Niemcy postanowili zaadaptować komiks na grunt filmowy, to już sprawa nie wyglądałaby tak prosto.

"Polska The Times": Mieszka w zabłoconej zagrodzie z kozą Żubrówką, z którą ze wspólnego talerza dzieli się marchewką. Marek to niechluj, śpi na sianie, wciąż raczy się piwem i co chwilę pomaga sobie słowem na k - tak wygląda obraz Polaka w jednym z programów prywatnego kanału telewizji w Niemczech - opisuje gazeta.

Program pt. "Pole sucht Frau" ("Polak szuka żony"), będący parodią holenderskiego hitu "Rolnik szuka żony", wyemitowano w połowie marca. W postać polskiego chama wciela się pochodzący ze Słupska Wojciech Oleszczak. Nie jest to jego debiut w tym kanale.

Takim prostackim poczuciem humoru showman wykazywał się już we wcześniejszych swoich skeczach dla niemieckiej telewizji. W jednym np. poinformował, że ma dwóch braci: jeden nazywa się Świnia, a drugi Osioł.

- Marek nie zamierza obrażać Polaków, bo on nie jest symbolem Polaka. On śmieje się z samego siebie i postaci, którą wykreował - tłumaczy menedżer Oleszczaka.

Sama stacja nie odpowiedziała na pytania "Polski". Wydaje się jednak, że przez takie programy przesąd o głupim Polaku, który kradnie samochody, wciąż pokutuje w Niemczech, podobnie jak pogląd, że Polska to apokaliptyczna kraina społecznej dziczy, politycznego chaosu i ekonomicznego bezhołowia.

Z ostatnich badań Instytutu Spraw Publicznych wynika, że 75 proc. Polaków ma przychylny stosunek do Niemców i vice versa - czytamy w dzienniku "Polska The Times".
źródło: onet.pl
To, w jaki sposób jesteśmy postrzegani przez innych jest przykre. Wymagamy szacunku, ale czy sami się szanujemy? Czy nie jest tak, że Polakowi więcej wolno? Poza tym, co robimy, by walczyć ze stereotypami?

1 komentarz:

  1. Publikuj swoje teksty w wirtualnym Czasopiśmie tworzonym przez wszystkich Czytelników.

    Promuj swój blog lub pisz anonimowo.

    WIRTULANDIA.pl - czytamy, publikujemy, komentujemy - docieramy do wszystkich.

    Zapraszamy do wzięcia udziału w nowym projekcie.

    OdpowiedzUsuń