czwartek, 24 lutego 2011

Kalendarz Pirelli - magia czarno-białej fotografii

Kalendarz Pirelli 2011 - Julianne Moore (Hera)
Piękno można przedstawić na wiele sposobów - jednak sztuką jest subtelne (tj. nie na zasadzie karykatury) wydobycie tego, co w danym obiekcie (modelu) charakterystyczne. 

Kalendarz Pirelli wydawany jest od 1964 roku i zaskarbił sobie renomę prestiżowej publikacji. Tak to już jest, że ograniczając do czegoś dostęp "zwykłym masom" za sprawą niskiego nakładu ("białe kruki"), ceny (na gruncie spożywczym będą to np. trufle), czy szeroko rozumianej "niedostępności" wzbudzamy wśród tych mas pożądanie - nieodpartą chęć posiadania tego, co luksusowe. 






Anja Rubik (Hermes)
Sam "luksus" jest rzeczą względną, jednak to media kreują nasze potrzeby i niejako "mówią nam" czego mamy chcieć, do czego powinniśmy dążyć, ustalają kanony "normalności", prezentują (np. za sprawą reklam) porządek dnia, schemat "normalnych" zachowań, a tym samym odejście od tych "zwykłych" dni za sprawą: przejażdżki nowozakupionym samochodem, chwili poświęconej na wypicie kawy, przyjemności pisania sms-ów na supernowym telefonie, gotowania potraw "z torebki" lub pieczenia mięs "w worku" itd. 

Mam słabość do rzeczy ładnych, estetycznych i (jak na członkinię "zwykłej masy" przystało) do rzeczy o luksus się ocierających. Nie mam na myśli butów czy torebek, a coś, 



Daria Werbowy (Artemis)
co ma o wiele większą wartość artystyczną - kalendarz Pirelli. 

Tegoroczne - 38 wydanie pod tytułem "Mitologia" było "reżyserowane" przez Karla Lagerfelda. Sam autor był zafascynowany losami mitycznych bogów  (i herosów) i chciał, by modelki (oraz modele) i aktorki (Julianne Moore) przywrócili ich do życia, by powstała ich nowa - uwspółcześniona wersja. W konsekwencji powstała nowa konwencja piękna.

W poprzednich latach autorami zdjęć do kalendarzy byli m.in.: Richard Avedon (1995, 1997), Annie Leibovitz (2000), Peter Lindbergh (1996, 2002), Terry Richardson (2010).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz