środa, 19 stycznia 2011

O Papryce nr 30. Edwarda Westona

E. Weston, Pepper No. 30
I see no reason for recording the obvious 

- Edward Weston

Na poziomie Spectrum, we wspomnianym w tytule zdjęciu, dostrzegamy paprykę – prawdopodobnie czerwoną, przedstawioną na neutralnym, choć modelowanym światłem, tle. Zakładając nieznajomość tytułu, Spectrum pojawia się jako rzeczywistość drugorzędna. Pierwszym skojarzeniem patrzącego na to zdjęcie jest niewątpliwie ludzkie ciało. Punctum stanowią muskularne ramiona i zaciśnięte nad ukrytą – prawdopodobnie pochyloną – głową pięści. Zdjęcie tak sfotografowanej papryki nie budzi „warzywnych skojarzeń”, jest raczej apoteozą wyrzeźbionego ciała kulturysty. 


Na tym etapie skojarzeń można przystąpić do dalszej interpretacji. Jedna z nich może odwoływać się do embrionalnej sylwetki – dziwne ułożenie nóg i rąk, wyolbrzymienie pewnych części ciała. To istota dopiero się kształtująca. A może to nie jest jedna istota? Dwie głowy wyrastające z jednego ciała. Syjamskie bliźnięta? Ale przyglądając się potencjonalnym głowom nie wydają się one być głowami ludzkimi… - przypominają dziecko: potworko-dinozaura z Głowy do wycierania Lyncha. I tak do każdego z tych odczytań można dopisać – mniej lub bardziej adekwatny – metaforyczny aspekt. Np. jeśli przyjmiemy, że jest to kulturysta, to niewidoczność jego głowy może być pretekstem do odczytania zdjęcia jako alegorii głupoty – idąc za stereotypem: duże mięśnie nie świadczą o wysokiej inteligencji ich posiadacza. Jeśli przyjmiemy, że widzimy postać w pozycji embrionalnej, możemy spekulować, że ten człowiek pragnie powrotu do łona matki. Poprzez kompozycję kadru, usytuowanie w nim przedmiotów, budujemy własne wyobrażenie o tym, co znajduje się na zdjęciu. Czyli, w myśl cytowanego wcześniej Barthesa, wczytujemy w gotowe zdjęcie treści, niezależnie od zamierzeń autora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz