wtorek, 25 stycznia 2011

Kultura pożądania

The culture of the mind
will become identified with the culture of desire

Salvador Dali



Autor The History of Photogrphy – Beaumont Newhall – jako jeden z pierwszych wprowadził pojęcie estetyki do rozważań nad fotografią. Ponieważ był historykiem sztuki, uważał, że artysta jest podstawowym elementem rozwoju danej dziedziny. Zamiast mówić o prezentowanych ideach czy możliwych praktykach, dokonywał selekcji fotografików, co doprowadziło do stworzenia listy niekwestionowanych mistrzów. Historia fotografii w takim ujęciu zajmuje się jej wąskim kontekstem. Wskazuje na istnienie sztuki wysokiej przez kanon mistrzów, porównywanych z tymi na płaszczyźnie malarskiej, marginalizuje tym samym wszelką formę innej fotografii – np. prasowej, reklamowej czy tzw. pamiątkowej. Zbadanie tych pobocznych wątków „wielkiej fotografii” wymagałoby innej refleksji i metodologii badań. W książce Photography. A Concise History I. Jeffrey proponuje ujęcie problemowe, wplata zagadnienia dotyczące fotografii w relację świat – społeczeństwo. Działalność fotografów zostaje uznana nie tylko jako akt twórczego indywidualizmu, ale również jako wytwór epoki, odzwierciedlenie rzeczywistości i proces jej konstruowania. Fotografia w jego ujęciu zaczyna mieć znamiona społecznego fenomenu. 




Tomasz Ferenc (w książce Fotografia. Dyletanci, amatorzy i artyści) w rozdziale Trzy dyskursy o naturze fotografii stwierdza, że przed historią fotografii stoją dwa zadania – wykroczenie poza ramy „tradycji wielkich mistrzów” oraz próba globalnego podejścia do tegoż tematu. Swój cytujący charakter fotografia zawdzięcza XIX wiekowi, który był czasem katalogowania, oznaczania, nazywania i opisywania świata. To wtedy narodziło się przekonanie o obiektywnym charakterze fotografii, o jej precyzyjności, absolutnej dokładności. Charles Baudelaire twierdził, że jest to technika bezduszna, powtarzalna – a przez to – może pełnić jedynie służebną rolę dla sztuki, np. w formie „albumowego szkicownika”. Brakuje jej „indywidualnego przeżycia artysty”, nie posiada zatem ducha. Próbą wprowadzenia fotografii na salony sztuki wysokiej był piktorializm – zdjęcia technicznie stylizowane były na obrazy malarskie (zacieranie konturu i barwienie, by każda z odbitek była unikatowa). To nie pomogło sceptykom – Robert Sizeranne twierdził, że fotografia jest „dokładna i tępa, jak ustęp statystyczny”, jeśli nie posiada osobistego piętna. Pojęcia sztuki możemy używać wówczas, gdy fotografia przestaje być prostym odwzorowaniem natury i staje się kreacją wizji artysty. Dobór odpowiedniego kąta fotografowania, wykadrowanie danego fragmentu rzeczywistości lub jej stylizacja sprawiają, że możemy mówić o obcowaniu z dziełem sztuki. 
Fotografia jest grą cytatu i kreacji, zakłada z jednej strony odwzorowanie rzeczywistości, z drugiej – aspekt artystyczny, twórczą ingerencję w „gotowy produkt”. Jednocześnie jest techniką, służącą utrwalaniu rzeczywistości i sztuką, pozwalającą w tą rzeczywistość ingerować. XIX-wieczna, łącząca się z rozwojem maszyn i obrazu przez maszynę wytworzonego, „kultura umysłu” ustąpiła „kulturze pożądania”, która oprócz dokumentowania rzeczywistości nadpisuje nad nią głębszy, często niejednoznaczny sens.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz