czwartek, 13 stycznia 2011

Garść etymologii - reklama

© NinaMalyna - Fotolia.com


Słowo reklama pochodzi od łacińskiego wyrazu „reclamare”, oznaczającego hałasowanie, robienie wrzawy. W krajach anglojęzycznych na określenie reklamy używa się bardzo podobnego znaczeniowo terminu: „advertising”, który pochodzi od czasownika „adver” – znaczącego „odwrócić”. „Advertising” to nic innego, jak właśnie precyzyjny zabieg odwrócenia uwagi i skierowania jej na konkretny produkt. 
A. Benedikt


Buszując w sieci i przeglądając niezliczoną ilość reklam (to ostatnio stało się moim ulubionym zajęciem) mogę swobodnie stwierdzić, że "ukierunkowywanie uwagi odbiorcy" jest rzeczą, która tylko nielicznym się udaje. Są reklamy genialne, które sprawiają, że nie tyle chcę kupić produkt, ile przynależeć do grona osób sympatyzujących z marką i z jej filozofią się identyfikujących. Są reklamy do tego stopnia rewelacyjne, że zapadają w mojej pamięci na długo, ale jako "niezwykłe obrazy" a nie, jak chciałby reklamodawca, "niezwykłe obrazy reklamowanego produktu". Pamiętam świetnie skonstruowaną reklamę, ale zupełnie nie potrafię skojarzyć czego ona dotyczyła.

Oczywiście, kampanie społeczne kierują się odrobinę inną logiką niż "zwykłe" kampanie reklamowe, jednak powinniśmy się - chociaż połowicznie - domyślać intencji ich twórców. 

O ile zdjęcie mężczyzny ze skorpionem sprawia, że w naszej głowie otwierają się zakładki: seks, niebezpieczeństwo, zoofilia, igranie ze śmiercią itp., to w przypadku reklamy z nagim, wytatuowanym mężczyzną i kobiecymi dłońmi, pełniącymi funkcję listka figowego... Hmmm... No cóż... Bardziej obstawiałabym okładkę najnowszej płyty Maroon 5 niż profilaktykę zapobiegania rakowi prostaty i jąder.


Reasumując: ciężko jest przykuć uwagę konsumenta, ciężko jest ją odpowiednio ukierunkować, a jeszcze ciężej jest sprawić, by przekaz, który zwrócił uwagę odbiorcy został powiązany z konkretnym działaniem/usługą/produktem.

...ciąg dalszy: Garść etymologii II.

3 komentarze:

  1. A jaki produkt reklamuje zdjęcie ze skorpionem. Boję się nawet tego powiekszać. Cokolwiek to jest, na pewno bym tego po takiej reklamie nie kupiła. Owszem, foto do zapamiętania, ale niestety z nieprzyjemnym skojarzeniem.
    Masz rację, zdjęcie pana z przykrytym przyrodzeniem bardziej przypomina okładkę płyty. Ja bym mu je przykryła takim ochraniaczem jaki noszą hokeiści, wydaje mi sie, że bardziej by to przemówiło do odbiorcy, choć byłoby z pewnością mniej piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie ze skorpionem (w wersji żeńskiej - tarantulą) było częścią kampanii społecznej, dotyczącej bezpiecznego seksu. Postawiono znak równości między kontaktem z jadowitym stworzeniem a seksem bez prezerwatywy. To zdjęcie jest o tyle ciekawe, że odwołuje się do klasyki fotografii (http://instytutbenjamenta.blogspot.com/2011/01/robert-mapplethorpe.html).

    OdpowiedzUsuń
  3. czlowieku naucz sie ploskiego ,uzywasz najstarszego jezyka swiata ale w szkole zrobili ci umyslowe koku zreszta jak prawie wszystkim Polakom wiec nie znasz wlasnego jezyka reklama po Polsku znacz zlaczone przez boga ,a dokladnie boskie polaczenie, zwiazanie-re klama -re-bog,klama wiazac,zwiazac,kiedy nastepowalo zwiazanie-polaczenie dwojga ludzi nastepowalo wesele -wrzawa -halas-z tad w lacinie reklamare,klama-klema-na akumulatorze laczy -zamyka obwod elektryczny,klama-klamka-klameczka zamyka drzwi pokoju -zamyka obwod pokoju ,re-klama,re-klameczka zamkniecie mlodym obwodu utworzenie nowego cyklu potrzebne jest to do ciaglego odtwarzania rodow -powtarzania ,z tad reklama to ciagle powtaezanie w kolko tej samej rzeczy zeby utkwila w podswiadomosci czyli programowanie ludzi -oszukiwanie ,podobnie jak w szkple -powszechne nauczanie czyli oszustwo i wykorzystywanie zwyklych ludzi -lupienie-okradanie umyslowe i finansowe!!!

    OdpowiedzUsuń