piątek, 14 stycznia 2011

Akty performatywne a konstrukcja płci kulturowej

Płeć kulturowa konstruowana jest na drodze stylizacji ciała, więc należy ją rozumieć jako sposób w jaki nasze gesty, ruchy i różnego rodzaju odgrywane role tworzą iluzję istnienia danej tożsamości płciowej. Istotny jest tutaj aspekt performatywny - nie rodzimy się kobietą czy mężczyzną, lecz na drodze odgrywania przynależnych im kulturowo zachowań - stajemy się nimi. Płeć zatem jest płynna i nieustannie konstruowana. 

Stylizowane powtarzanie aktów kształtuje naszą tożsamość. Jesteśmy przygotowywani do tak rozumianego aktorstwa już w chwili narodzin, gdy położna czy lekarz informuje matkę: "To chłopiec/dziewczynka". Później inna kolorystyka ubranek (por. Jean-Jacques Beineix, Betty Blue, 1986), inne zabawki itd. A wszystko po to, by lepiej nas wdrożyć w późniejsze - dorosłe odgrywanie kulturowych ról społecznych. 




Fakt faktem - kultury odrzucić nie możemy ( Freud twierdził, że odrzucenie kultury jest równoznaczne z cofnięciem się do stanu bestii), ale możemy swobodnie "naginać" zasady kulturowe, przynależne nam za sprawą fizjonomii. W konstruowaniu płci kulturowej ważny jest fakt wiarygodności - ale oprócz tego, że społeczeństwo musi w ten konstrukt uwierzyć, to my musimy być dobrymi aktorami. Płeć kulturowa musi być niczym powtarzalny scenariusz, który przeżywa swoich aktorów, a za razem pojawia się na długo przed ich przybyciem.




Znajdź guido
Iluzja istnienia tożsamości płciowej jest widoczna na każdym kroku. Biologia już dawno ustąpiła miejsca aktom performatywnym - a skoro wszystko jest względne, dlaczego inaczej rzecz miałaby wyglądać w odniesieniu do płci? Metroseksualni mężczyźni ustąpili miejsca mężczyznom po prostu mało męskim, a ci z kolei zostali zastąpieni wybuchową mieszanką pewnych siebie gogusiów, których priorytetem jest niezdrowa opalenizna (i bynajmniej o zdrowie w tym określeniu nie chodzi), wyrzeźbione na siłowni ciało oraz starannie wypielęgnowana (czy raczej wyżelowana) fryzura. Ciężko jest zrozumieć guido, ale z drugiej strony, czy musimy ich rozumieć? Ważne, że są w stanie idealnie się dopasować z kobietami, które są uroczo zwane guidetkami (- w Polsce niestety nikogo nie interesuje, czy pomarańczowa kobieta o różanych ustach, odziana w jeansową minispódniczkę i obuta w koronkowe kozaczki ma włoskie korzenie czy też nie -  określenie jest jedno, powiedzmy - mniej urocze).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz